Za co lubimy „Dom z papieru” i dlaczego będzie następny sezon?

1

Czas na pożegnanie z jednym z najlepszych seriali Netflixa – „Dom z papieru”? Ostatni 5 sezon można już zobaczyć w całości. Miał to być już „ostatni, ostateczny”. Jednak i tym razem wszystko na to wskazuje, że to nie ostatnie słowo reżysera. Jeśli serial powtórzy sukces ubiegłych sezonów (a wszystko na to wskazuje), to będziemy mogli spodziewać się kolejnego – 6 sezonu. Tak z pewnością będzie. Bo fani czekają. W czym tkwi fenomen „Domu z papieru”?

Nie oglądałaś? Ok. Nie będzie spoilerów. Możesz spokojnie czytać dalej.

Za co lubimy „Dom z papieru”?

  • za fabułę,
  • dynamiczne zwroty akcji,
  • „dobrych” złodziei,
  • wyraziste postaci,
  • demaskację sposobu funkcjonowania bankowego i politycznego świata,
  • pokazanie pewnych praw, o których rzadko się mówi,
  • efekty specjalne,
  • pewną „głębie”, którą kryją pozornie proste wydarzenia,
  • muzykę.

Niektórzy zarzucają, że serial jest momentami zbyt łzawy, pewne wątki „wciskane” na siłę, inne męczące, jednak zazwyczaj ogólny odbiór wypada na plus. Stąd ogromny fenomen ekranizacji. I tak wielka potrzeba tworzenia kolejnych serii.

Pożegnanie, które nie rozczarowuje i daje nadzieję na więcej?

Wiele osób zachwyciło się 1 sezonem „Domu z papieru”. Wiadomo – powiew nowości, całkiem ciekawy pomysł – na scenariusz – banda złodziei, charakterystyczne maski, inne niż zwykle stroje, pewna misja, inteligencja, dowcip, ciekawe zwroty akcji. Humor, lekkość i z drugiej strony groza, trzymanie w napięciu i zapowiedź czegoś więcej. Serial miał wszystko. I większość po pierwszym sezonie nie spodziewała się już niczego równie dobrego.

A jednak…oglądała dalej.

Kolejne sezony okazały się…dobre, ale momentami nie tak bardzo. Rozczarowywały, irytowały, niektóre decyzje bohaterów były niezrozumiałe, akcja naciągana. Nie sposób było zrozumieć, jak to możliwe. Czasami człowiek oglądał i się nudził.

Tak miało wielu.

Zakończenie, szumnie zapowiadane, oglądałam dla „świętego spokoju”. Wszak trzeba zobaczyć, jak to się skończy. Klasyczny objaw niezbyt pochlebnego dla mnie uzależnienia. Nie miałam wielkich nadziei. I…powiem Wam, że czuje się zaskoczona. Pozytywnie zaskoczona. Dlatego mimo że wcześniej miałam wątpliwości, teraz ich nie mam. Kropka nad i wypadła bardzo dobrze, konkretnie, angażująco i na pewno nie nudno. Są pewne niedociągnięcia, wpadki, ale nie przysłaniają one obrazu całości.

Dlatego wcale się nie zdziwię, jeśli już wkrótce zostanie ogłoszona kolejna seria i znani, lubiani złodzieje wrócą do akcji. Zresztą…niektóre źródła już wskazują, że decyzja jest przesądzona. I to jeszcze nie koniec „Domu z papieru”.

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj