Po 40 mam już dość durnych dramatów!

1

Mam już dość durnych dramatów. Kłótni o nic, fochów, bo tak. Ludzi obrażających innych, by mogli poczuć się lepiej. Krytykujących wszystko i wszystkich. Zawsze mądrzejszych, zawsze lepszych, nieomylnych. Tych, którzy sądzą, że zawsze mają rację. Z wysoko podniesionymi głowami, zadartymi nosami, zerkających, czy inni widzą, jak ich ego wybija się ponad przeciętność. Robiących wszystko, żeby się pokazać, wyróżnić. Poczuć się lepiej czyimś kosztem.

Nie chcę już marnowania czasu

Męczy mnie owijanie w bawełnę. Kombinowanie, wykręcanie się sianem, mydlenie oczu. Nie znoszę braku szczerości i odwagi, by rozmawiać i mówić jak jest. Tej gry pozorów, masek zakładanych dla niepoznaki, powszechnego fałszu.

Już nie chcę w tym brać udziału.

  1. Gdy mi nie odpowiada towarzystwo, wychodzę.
  2. Mówię nie, gdy nie chcę.
  3. Już się nie tłumaczę.
  4. Nie czuję winy, że nie spełniam oczekiwań. Inni nierzadko myślą tylko o sobie i nawet przez chwilę o mnie. Dlaczego mam robić coś z myślą o nich?
  5. Traktuję ludzi z wzajemnością. I nie przejmuje się, gdy są ciężko zdziwieni, że jak tak mogłam.
  6. Gdy nie chcę kontynuować gry, którą ktoś z uporem maniaka powtarza, odpuszczam.
  7. Szanuję się nie tylko w słowach, ale i gestach. Bo po czynach ich poznacie.
  8. Kocham w pełni i daje z siebie wszystko. Jednak dbam o siebie.
  9. Już nie dam sobie wmówić, że ktoś mnie rani i że to dla mojego dobra.
  10. Przestałam być naiwna. Mam w końcu odwagę żyć tak, jak chcę.

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here