piątek, 12 czerwca, 2026
Strona główna Psychologia Czy cieszysz się życiem? A może działasz na autopilocie?

Czy cieszysz się życiem? A może działasz na autopilocie?

Michelle Pfeiffer powiedziała: “Nic bardziej nie postarza człowieka niż brak radości życia.”. I miała rację. Tak jak osoba, która jest autorem innego stwierdzenia, starzejesz się, bo przestajesz się bawić.

Problem w tym, że często im jesteśmy starsze, tym mamy większą trudność, by zachować w sobie świeżą radość z życia. O ile dzieci w naturalny sposób mają to “coś”, o tyle starsze osoby nie zawsze.

Dlaczego przestajemy cieszyć się życiem po 35.–40. roku?

Po 35.–40. roku życia wiele kobiet mówi: „Niby wszystko mam, a jednak czegoś mi brakuje”. To przeciążenie.
Życie staje się tak gęste, że radość nie ma gdzie się zmieścić.

Chodzi przede wszystkim o przeciążenie obowiązkami. Jest praca, dom, dzieci, szkoła, logistyka, emocje wszystkich wokół. Kobieta po 40 często jest „centrum dowodzenia”, a to kosztuje energię i spala jak malo co.

Problemem jest brak czasu dla siebie, wszystko jest ważne, tylko nie nasze potrzeby, które spadają na sam koniec listy do zrobienia.

Jest też życie na autopilocie: codzienność zamienia się w powtarzalny schemat: praca–dom–zadania. Zero przestrzeni na spontaniczność. Pojawia się zmęczenie mentalne, czyli przeciążony układ nerwowy, który nie ma kiedy się zregenerować.

Inne wyzwanie to presja bycia „ogarniętą”, kiedy kobieta po 40 ma być spokojna, zadbana, skuteczna, empatyczna, cierpliwa. A to jest nieludzkie.

Problemem jest porównywanie się z innymi: social media robią swoje. Jednak widzisz efekt końcowy, nie proces, wierzysz w coś, co nie jest prawdą. Przy okazji zernij tutaj” Dlaczego gówno prawda wygrywa we współczesnym świecie?

Brak małych przyjemności sprawia, że radość nie pojawia się…

7 sygnałów, że radość życia słabnie

To nie dzieje się nagle. Radość nie gaśnie jak światło, ona wycieka po trochu.
Jeśli widzisz u siebie kilka z tych sygnałów, to znak, że warto się zatrzymać.

  • Działasz na autopilocie, czyli robisz, co trzeba, ale bez energii, ciekawości i „iskry”.
  • Nie pamiętasz, kiedy zrobiłaś coś tylko dla siebie, Twoje potrzeby są zawsze „na później”.
  • Odpoczynek nie działa, śpisz, leżysz, wyjeżdżasz… a i tak wracasz zmęczona.
  • Trudno Ci być tu i teraz, myśli uciekają do listy zadań, a nie do tego, co dzieje się przed Tobą.
  • Coraz rzadziej czujesz ekscytację, nawet drobne przyjemności nie cieszą tak jak kiedyś.
  • Ciągle masz poczucie, że „musisz”, a to niestety utrudnia dobre życie, ponieważ radość nie lubi presji.
  • Porównujesz się z innymi. I zawsze wypadasz gorzej, choć to nieprawda.

Czy cieszysz się życiem? Uważność: najprostszy sposób na codzienną radość

Jaki kolor miały kwiaty pod Twoim domem? Czy poczułaś ich zapach, gdy w pośpiechu wychodziłaś do pracy, słyszałaś śpiew ptaków?

Czy pamiętasz z czym były kanapki, które jadłaś na śniadanie? Jakiego smaku był deser, który zamówiłaś ostatnio w kawiarni? Jakiego koloru koszulę miał dzisiaj Twój mąż/partner?

Nasze szczęście opiera się w dużym stopniu na uważności, na tym, jak wiele widzimy, słyszymy i czujemy. Na naszej otwartości odbioru piękna otaczającego świata. Potrzeba skupienia i czasu, by doceniać to, co wokół nas. Pośpiech niestety nie ułatwia zadania. A to on usidla nas coraz bardziej.

Kiedy ostatnio zrobiłaś coś tylko dla siebie?

Spontaniczność: lek na przeciążenie obowiązkami

Spontaniczny wyjazd? Wyjście na kawę z przyjaciółką bez wielu wcześniejszych ustaleń? Rodzinne spotkanie, bez zapowiedzi?

Cieszenie się życiem to nie tylko planowanie, wpisywanie kolejnych punktów w grafik, to także pozostawienie miejsca na luz. I po prostu czas…na życie.

czy cieszysz się życiem

Czy cieszysz się życiem? Co naprawdę daje szczęście?

Choć dzisiaj nie milkną głosy, że ważniejsze jest być niż mieć, że tak naprawdę liczą się pieniądze i sława, to okazuje się, że rzeczywistość odbiega od tego, co się lansuje.

Dowód? Na przykład unikatowe na skalę światową badania trwające 75 lata, które zostały przeprowadzone przez The Harvard Study of Adult Development.  Pokazało ono, że dużo istotniejszy wpływ na nasz poziom szczęścia ma to, jak układają się nasze relacje. Liczą się nie pieniądze, nie duży dom, czy nowoczesne auto…ale to, czy istnieją obok nas osoby, które wspierają nas niezależnie od sytuacji.

Dobre relacje z bliskimi sprawiają, że jesteśmy szczęśliwi i zdrowi. Mają naprawdę ogromną moc. Decydują o tym, że wolniej się starzejemy. Wcale nie liczy się to, ile mamy znajomych, ale jak bliskie i szczere relacje tworzymy.

16 KOMENTARZE

  1. Już chciałam napisać, że w sporym stopniu cieszę się życiem, ale po przeczytaniu Twojego tekstu, zwątpiłam w to. Okazuje się, że dużo brakuje mi do prawdziwego zadowolenia z niego. Ważne jednak, że teraz jest dobrze i wiem, nad czym powinnam popracować, aby było lepiej.

  2. O tak, to święta prawda! Mnie na przykład ogromnie cieszy budzący mnie śpiew ptaków, park po przeciwnej stronie ulicy widziany z okna i wspaniali ludzie, którzy mieszkają po sąsiedzku. Cieszy mnie, kiedy widzę dobro człowieka, jak na przykład ostatnio uczniowie pomalowali kontenery w schronisku i inne zdarzenia. Pieniądze są ważne, ale jeśli chodzi o spełnianie podstawowych potrzeb, bez tego żyć się nie da, ale nie że ważne ponad wszystko… Pozdrawiam 🙂

  3. No to daję
    1. Nie ma kwiatów pod domem jest cholerny parking wrrr. A sorki miałam się cieszyć, widziałam za to piękny niebieski samochód :P.
    2. Nie pracuję, jestem bezrobotnym nieudacznikiem. Znaczy cieszę się wolnością i próbuję rozwinąć coś własnego 😀
    3. Leje deszcz, gwałtowne burze, ptaki się chowają. Emm chciałam powiedzieć że słyszałam melodyjne stukanie deszczu o szybę.
    4. Sałata, dużo sałaty, babcia zawaliła mnie sałatą, mszę zjeść nim się zepsuje. Lubie sałatę 😀
    5. Kiedy ja ostatni raz byłam w kawiarni? Kurcze chyba sama kawa xD Kocham kawę!
    6. Czarną, zawsze czarny, on taki mhrooczy. Za to go kocham <3
    Zdałam?
    W spontaniczności to ja akurat jestem dobra, mój przyszły mąż to potwierdzi.
    – Kochanie gdzie jesteś?
    – Na drugim końcu Polski, zaraz wrócę
    Nawet nasze poznanie się było bardzo spontaniczne 🙂 i tak masz rację najważniejsze są relacje z bliskimi 🙂 Pozdrawiam :*

  4. Można mieć wszystko… ułożone relacje, świetne studia, dużo pracy… ale brak zarobków! A dzień za dniem mija… to uczucie biedy przybijało przez lata. W każdej dziedzinie coś musi się dziać żeby być szczęśliwym. Nie nakarmimy żołądka i nie opłacimy rachunków związkiem czy bogatym życiem towarzyskim. Jesteśmy ludźmi.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj