Każda potwora znajdzie swojego amatora. Czy jakoś tak. To jedno z powiedzeń mojej babci, które miało tłumaczyć, że każda, nawet nieatrakcyjna osoba znajdzie dla siebie partnera. Jednocześnie porzekadło to miało tłumaczyć dziwne, na pierwszy i kolejny rzut oka, związki. Z perspektywami i akcentem na “nieudane”, ale jednak, przyklapnięte, bo taka była decyzja. W myśl starego przekonania, że lepiej być z byle kim niż samą. Bo chłop to chłop, a bez chłopa baba wariuje. Nic bardziej mylnego. Dzisiaj kobieta to nie baba, a chłop może pozostać chłopem…dla baby, a nie dla fajnej babki. Zdecydowanie korzystniej być samą niż męczyć się w słabym związku. Tylko czemu o tym tak często zapominamy? Czemu związki z przyzwyczajenia są normą, a prawdziwa głęboka relacja taką rzadkością?
![]()
Dlaczego tak boimy się być same?
Trudno się przełamać. Zwłaszcza w świecie, w którym nadal panuje przekonanie, że “normalna” kobieta nie powinna być sama. A jak nikogo nie ma, to pewnie coś z nią nie w porządku. Posądza się ją o to, że zgłupiała, ma wredny charakter i nikt jej nie chce. Często nawet nie bierze się pod uwagę, że ona może tak zwyczajnie chce. Jest jej tak wygodniej, lepiej. I nie cierpi na brak zainteresowania. Czeka jednak na właściwą osobę lub…aktualnie nie chce być z nikim.
Dlaczego tak rzadko patrzy się na singielki z podziwem?
Zwłaszcza na te, które miały odwagę zakończyć długoletni słaby związek? Ile one przeszły, jak wiele wycierpiały, jak wiele razy usłyszały, że nie dadzą sobie rady, że są słabe, beznadziejne – wiedzą tylko one. Miały zginąć, nie poradzić sobie. A trwają i…kwitną. Jak to możliwe?
Już wkrótce połowa kobiet będzie singielkami. Powód? Brak odpowiednich mężczyzn
Zazdrość czy krytyka?
A może te wszystkie osoby, które krytykują kobiety, które mają odwagę być same, po prostu im zazdroszczą? Bo w przeciwieństwie do nich nie dały się uwięzić w domach, w garach, w cieniu zarzutów i pretensji? Bo potrafią żyć same i przy tym świetnie się bawią? Patrzą w lustro i uśmiechają się do siebie i świata. Wiadomo przecież, że nic tak nie wkurza ludzi, którym nie wyszło, jak to, że inni mogą być szczęśliwi…
Siła kobiet, które odeszły. Nie sztuką być byle z kim
Łatwo być z byle kim. Tego kwiatu to pół światu. Trudniej żyć w pojedynkę, nie godzić się na bylejakość, tylko cierpliwie trwać. Być może na drodze znajdzie się ktoś odpowiedni, a jeśli nawet nie, to nie szkodzi. Nic się nie stanie. Przecież życie jest za krótkie, by marnować je na kogoś, z kim się nie dogadujemy….i z kim po prostu nie chcemy być.
Związki z przyzwyczajenia może i nie są aż tak złe jak toksyczne związki, ale czy są dobre dla nas? Śmiem wątpić. Też szkodzą, może nie tak znacząco, nie od razu, ale jednak…
Nie sztuką trwać w zgniłym związku. Sztuką jest być samą i poczekać na odpowiednią osobę, z którą stworzy się coś pięknego. Być może to nigdy nie nastąpi. Jednak pocieszanie się słabą relacją tylko po to, by ktoś był obok to..jak policzek w twarz. Własną.
Jak rozpoznać, że to związek z przyzwyczajenia?
I na koniec bardzo ważna rzecz, żeby wszystko było jasne: jak rozpoznać, że to związek z przyzwyczajenia?
Związki z przyzwyczajenia mają jedną wspólną cechę: niby wszystko jest „w porządku”, ale nic nie jest naprawdę dobre. To takie trwanie na pół gwizdka: bez prawdziwej odżywczej radości, bez świeżej ciekawości, bez tego poczucia, że jesteś z kimś, kto naprawdę Cię widzi, zna i rozumie. I choć na zewnątrz wygląda to czasami nawet i stabilnie, to w środku czujesz, że to bardziej codzienna rutyna niż bliskość, której pragniesz.
Związek z przyzwyczajenia poznasz po tym, że:
- częściej wzdychasz, niż się uśmiechasz. Nie dlatego, że jest źle. Po prostu… nijako. A nijakość to najcichsza forma samotności. To nie jest stabilizacja i poczucie bezpieczeństwa, ani nawet przewidywalność, to marazm, udawanie, zaklinanie rzeczywistości,
- nie tęsknisz, tylko wracasz, bo tak wypada. Bo tak już jest, tak się utarło, „co ludzie powiedzą”. Tęsknota to emocja. Przyzwyczajenie to mechanizm, który każe Ci wracać, bo bardziej myślisz o innych niż o tym, co realnie czujesz.
- rozmowy są o obowiązkach, nie o Was. Nie ma w tym głębi, jest każdego dnia: kto kupi chleb, kto odbierze paczkę, kto zapłaci rachunek. A o tym, co czujesz, myślisz, marzysz, jakoś nie ma kiedy rozmawiać…
- nie ma konfliktów, ale nie ma też bliskości: cisza nie zawsze oznacza spokój, czasem oznacza, że już nie ma o co walczyć, żadne słowa bowiem niczego już nie zmienią. Zwiastuny toksycznego związku, których nie możesz dłużej ignorować
- trzymacie się razem, bo „szkoda zaczynać od nowa” .To zdanie jest jak zimny prysznic, bo jeśli jedynym powodem, by zostać, jest strach przed zmianą, to już wiesz, że to nie miłość trzyma Was w tym miejscu, to coś, o czym naprawdę nie ma co dyskutować, bo to pułapka.
- wyobrażasz sobie przyszłość… i nic nie czujesz. Nie ma tam ani ekscytacji, ani ciepła, ani nawet niepokoju. Po prostu pustka, a przyszłość z właściwą osobą zawsze budzi emocje: nawet jeśli to emocje nieidealne.
Związek z przyzwyczajenia nie boli tak jak toksyczny. On po prostu powoli gaśnie. A Ty razem z nim.
I właśnie dlatego tak wiele kobiet trwa w czymś, co już dawno przestało być życiem we dwoje, bo to nie jest dramat, tylko ciche „jakoś to będzie”. Tylko że życie jest za krótkie na „jakoś”….
Nie sztuką być z byle kim. Sztuką jest nie bać się być samej
To nie tak, że ktoś jest “byle jaki”, to oczywiście pewien skrót myślowy. Chodzi o nieodpowiednią osobę dla nas…I właśnie w takich związkach nie warto być, gdy jesteśmy w nich, próbując zabić swoją samotność, a zyskujemy samotność w relacji. Zamiast spokoju i wzrostu, jest udawanie i ukrywanie się, dla pozoru szczęśliwego życia. To nie jest satysfakcja, to jest ograbianie siebie.
Zamiast tego, zamiast destrukcyjnego i rozpaczliwego łapania się kogokolwiek, kto jest blisko, lepiej poczekać. Nie bać się być samą, bo tylko wtedy, można liczyć na to, że spotkamy takiego mężczyznę, z którym zbudujemy naprawdę satysfakcjonujący związek, nie przypadkowy, nie na chwilę, ale taki na całe życie. Trudne, ale ważne, bo związki z przyzwyczajenia prędzej czy później kończą się po prostu poczuciem…stracenia czegoś ważnego, nie tylko czasu, ale też i szansy na dobre życie.
Mądre słowa. 😊
Byłam w cudownym związku 9 lat, śmierć przerwała wszystko…
Stwierdziłam, że jednak samej mi dobrze. Może kiedyś, jak trafi mnie coś jak piorunem. Może wtedy. Póki co zbyt wiele rozczarowania, zbyt wiele oczekiwań z drugiej strony, dorastające dzieciaki. To wszystko “przeszkadza”. Bo jeśli ktoś chce pokochać mnie, musi pokochać moje dzieci. Skoro one są przeszkodą, to nie mamy o czym rozmawiać.
Sztuka bycia razem to największe wyzwanie polegające na kompromisach a wynik końcowy i tak pisze samo życie!😉
Zgadzam się, nie warto być w związku tylko ze strachu przed samotnością, chociaż dużo kobiet jeszcze nie ma odwagi na zmianę 🙂
“Zdecydowanie korzystniej być samą niż męczyć się w słabym związku” mądre słowa…męzczyźni też dochodzą do takich wniosków
A dla mnie byłoby ogromną sztuką być z byle kim 😅 chciałabym się tego nauczyć
to akurat jest łatwizna ,nic nie wymaga
Cała prawda ,nic na siłę ,uważam że fajny facet jest jak wisienka na torcie ,jak jej nie ma ,tort też jest pyszny.
Świetnie napisane . Koniec. Bo cóż więcej można dodać
Smutne ale prawdziwe
Każda relacja jest taka jaką ją budujemy zaslaniając się słabym facetem obnażasz własną słabość…
Siła rodzi się z każdej pokonanej słabości raz on Ci poda rękę raz Ty zamkniesz go w sobie aż przestanie drżeć…
Zaczniecie kolejny dzień poranną kawą
Udane związki, są pozytywną stroną naszego życia. Tylko że nie każdy ma takie szczęście. Toksyczne związki niszczą nasze życie. Czasem lepiej zakończyć niż dalej tkwić i męczyć się.
Genialne
Prawda sztuka jest czekać samemu na tą jedyną osobę.ale jak już się zjawi to będzie cudownie❤❤❤więc warto
Wolę być sama niż z byle kim. Mam rodzinę i przyjaciół nie muszę rzucać się na pierwszego lepszego
Najgorsza jest samotność we dwoje
Piękne słowa i prawdziwe 😄
Lepiej być z osobą która Cię szanuje niż z osobą która zapewnia iż kocha A gdy zadzwonisz mówi nie mam
Czasu!!!
Z byle kim to tak jakby być z nikim 😏 a jak z nikim to lepiej być samemu 😊🍀
Taki tekst był mi właśnie potrzebny – chyba przestanę szukać na siłę byle kogo. Może TEN konkretny wtedy się pojawi z nikąd 😏😉
Oczywiście że tak ja w to wierzę całym sercem❤️ jak to mówi moja przyjaciółka Twoje szczęście jest tak wielkie że idzie bardzo powoli😍
W końcu ktoś to napisał… Ja już od dawna czuje bunt wobec takich właśnie stereotypów, jednak w naszym społeczeństwie jest to mocno odczuwalne, a szkoda
Ja byłam wychowywana w poczuciu własnej wartości, nigdy bylejakości i na siłę posiadania kogoś
Bądź z kimś ,dla kogo będziesz piękna bez względu na strój, makijaż czy fryzurę. Bądź z kimś,dla kogo nie będzie nic ważniejszego niż Ty sama .Bądź z kimś dla kogo spełnienie Twoich marzeń będzie celem życia .Bądź z kimś,kto będzie dla Ciebie wsparciem ,przyjacielem i mobilizacją do bycia jeszcze lepszym.Bądź z kimś ,kto da Ci odrobinę nieba tu ,na ziemi.
Jeśli nie ma przy Tobie takiej osoby …poczekaj na nią
❤️😍
Opisałaś tu simpa ale takich nikt nie chce
Właśnie tak trzeba być z kimś kto spełnia twoje marzenia będzie celem twojego życia wsparciem przyjacielem z byle kim to tak jakby być samemu
A jak już 37 na karku, zegar biologiczny tyka? Lepiej mieć dziecko z byle kim czy wcale?
Dziecko zmienia wszystko . Postawiłabym na to macierzyństwo . Trzymaj się . Coś wiem na ten temat. Mnie znwou panowie „skreślają” bo samotna nowoczesna mama…. boją się … skarkterii pełno . Ale jak słucham swoich wysokiej klasy koleżanek z super kariera ale solo i bez ocbciazenia pt małoletni – to jest dopiero tragedia życiowa …..
O czym Ty mówisz?🤯 Dziecko z byle kim? I później będzie dorastać w poczuciu nieszczesliwej miłości, kłótniach lub rozstaniu??? Nie potrzeba byle kogo by mieć dziecko!!!!
U nas było: „nie ma gara bez pokrywy” . A jednak są;)
Miałam kiedyś terapełtę który mówił tak”jak masz chcesz mieć byle chłopa to wywieś sobie portki na balkonie i zawsze możesz go zobaczyć” myślę że to św prawda
Jak chłop nie szanuje i nie docenia to pewnie ze lepiej samej.
to działa w 2 strony, jestem singlem, bo nie potrzebuję jęczącej baby której ciągle mało kasy, na pierdoły, jestem samowystarczalny- idealna kobieta dla mnie to kumpel-przyjaciej , z którą to mogę porozmawiać, bez tabu, zwiedzić świat, również duchowy. Niestety, takich kobiet jest niewiele…wolą ukapciować faceta..niż wykorzystać jego potencjał i poznać życie od interesujących stron- a nie praca-dom i wakacje w kurorcie, na plażowaniu…
slyszałam jeszcze coś takiego “nie ważne jaki by był, byle był”. A i oglądałam kiedyś odcinek “Nasz nowy dom” kobieta z dziećmi uciekła od męża pijaka i awanturnika, który wyżywał sie na dzieciach i na niej. Facet się powiesił i jaka na końcu reakcja kobiety – rozpłakała się bo to przecież był jednak mąż i ojciec. To jest ta szkoła babcia- kobieta nie może być sama ona musi mieć chłopa wrr
Mądrze powiedziane,tak jest,też jestem tego zdania,żyję jak chcę po swojemu,mam spokój,z dala od toksyków i życia na przymus aby tylko z kimś być.👏