Co wiem o kotach po roku, od kiedy jeden taki ze mną zamieszkał?

11

Za parę dni minie rok, od kiedy przygarnęliśmy do domu mruczka, a właściwie mruczkę. Co się zmieniło niemal od razu po wzięciu kota do domu – pisałam tutaj. A co się odmieniło po roku – napiszę teraz. Bo zmieniło się naprawdę wiele… Przede wszystkim to, że o kotach wiem już dużo więcej niż kiedykolwiek wcześniej. Oczywiście nie wiem wszystkiego, bo koty to tajemnicze zwierzęta…Dlatego wiele osób je uwielbia, a sporo…nie znosi.

Mówią, że po 40 warto mieć kota. Bo kot to najlepszy przyjaciel kobiety, zwłaszcza singielki, która po latach zakłada beret i jesionkę i nosi kota uczepionego do karku…Hmm..Nie jestem singielką, nie mam jesionki, ale mam kota. W końcu dorota ma kota.

Koty są pamiętliwe

Niektórzy mówią, że koty są wredne. Ja bym tego tak nie ujęła. Koty są pamiętliwe. Naprawdę. Pamiętają sporo i szybko się uczą. Choć bywają też uparte…I zawsze mają swoje zdanie na dany temat. Niekoniecznie zbieżne z Twoim. 🙂

Poza tym są szalenie dumne, chodzą niemal bezgłośnie, chyba, że coś aktualnie zrzucają z półki. Uwielbiają odpoczywać, niemal nigdy się nie spieszą. Zachowują się jak królowie życia. Warto brać z nich przykład.

Gdy nie lubią, to nie lubią

Koty jak to zwierzęta wyczuwają nasze emocje. I doskonale wiedzą, co sobie myślimy.

Gdy czujemy antypatię, to one też podchodzą z dystansem. Pewna osoba, która mnie w miarę systematycznie odwiedza, nie lubi kotów. Nie kryje się z tym. I rzeczywiście nasza ufna i otwarta kotka od niej jedynej ucieka…Chowa się, nie podejdzie. Wita dumnie podniesionym ogonem kuriera, listonosza, każdego, kto wchodzi do domu. A tą osobę omija, za każdym razem.

Koty miauczą na różne sposoby

Żadne odkrycie, powiecie. A mnie to zaskoczyło i to bardzo. Bo naprawdę koty potrafią gadać. Ich miauczenie ma tyle barw, odmian…i każde oznacza co innego.

Nie, nie zwariowałam. Jestem po prostu czarownicą z kotem, która rozumie, kiedy mruczek chce jeść, bawić się, przytulać, nudzi się, chce wejść gdzieś, lub gdzieś utknęła, czy zakomunikowała, że właśnie wyszła z kuwety. I za każdym razem inaczej miauczy. No normalnie to zdumiewa. Aż się boję wigilii i tego, kiedy mój kot przemówi ludzkim głosem. 🙂

Najlepsze jest jednak to uczucie, gdy kot Cię obdarza czułością. Przychodzi się przytulić, udeptuje w typowy dla kotów sposób, czy mruży oczy, pokazując, że jest szczęśliwy.

Nic dziwnego, że moje dzieci stwierdziły, że już nie wyobrażają sobie życia bez kota. W domu. Niekoniecznie w głowie. 😉 Chociaż to może też 😉

11 KOMENTARZE

  1. Jest takie powiedzenie ze są kobiety które wierzą w prawdziwą bezgraniczną miłość i te które kupiły kota😁No i co tu teraz robić

  2. Mam 2 obie karmią dzieci a dzieci jest 5 😁 4 od Rysi i 1 os Krystyny która jest na zdjeciu. Maine coon zachciało mi sie chodowli na stare lata nie żałuję niczego! sa piękne 😍

  3. Singielki czy nie. Koty po prostu warto mieć. W naszym domu były zawsze. Nie wyobrażany sobie domu bez nich☺. Same zalety. 😁

  4. Moja Królowa życia 🤪🤪🤪A serio to bardzo lubię patrzeć jak odpoczywa, wycisza mnie to 🙂 Nie wiem jak inne koty bo to mój pierwszy, w dodatku mainecoon więc niby „kotopies” ale jest bezproblemowym zwierzakiem, szukającym ciepła i miłości człowieka. Lubię bardzo i fajnie czuć że ta sympatia jest odwzajemniona

  5. Jestem wdową i na razie singielka. Kotkę Pusie dostałam w prezencie siedem lat temu. Była wtedy bardzo mała, zapchlona. Od początku objęta była opieką weterynaryjną. Lubię ją, jestem dla niej kocią matką. Otaczam ją miłością, opieką, spełniam jej potrzeby. Mieszkam w domu z dużym ogrodem, więc ją wypuszczam. Ale patrzę też na kota domowego jako na szkodnika. Koty polują na drobne ssaki i ptaki, są dla nich zagrożeniem. Nie robią tego z głodu, bo w domu mają pełne miski, ale dla zabawy. Takie są te nasze urocze koteczki. Mimo to głaskanie kota przynosi wiele dobrego dla naszego zdrowia.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj