Dlaczego inni traktują Cię jak dziecko?

10

Nieważne, czy masz 20, 30, 40, czy 50 lat, w oczach innych możesz być zagubionym we mgle małym dzieckiem. Każdego dnia możesz dziwić się, że nie traktują Cię poważnie. Nawet wściekać, że miało być inaczej, a wyszło jak zwykle. Pogadałaś, nastroszyłaś piórka, a w odwecie zobaczyłaś znaczące uśmieszki. No bo co Ty możesz… Pogrymasisz, podenerwujesz się, minie. Nic się nie zmieni. Można Cię krytykować, traktować z pobłażaniem. Bo przecież jesteś dzieckiem. Dużym, ale jednak dzieckiem. A wiadomo, że dzieci i ryby…

Bo w głębi duszy jesteś zagubionym dzieckiem

Możesz mieć pierwsze zmarszczki, siwe włosy. Lub inaczej. Dopiero skończyć studia, podjąć dobrze rokująca pracę, mieć wystarczająco pieniędzy, by uniezależnić się i być samodzielną. Według definicji, jesteś dorosła. Widać to, wskazuje na to Twoja metryka i zachowanie. W czym zatem problem?

Dlaczego własna mama traktuje Cię jak dziecko? Dlaczego koleżanka z pracy matkuje Ci? Mąż nie traktuje poważnie tego, co mówisz?

dlaczego inni traktują Cię jak dziecko

Problem tkwi w przebraniu. W tym, co kryje się pod garsonką czy spodniami z dziurami. Możesz wyglądać jak dorosła, ale nią nie być.

Chodzi o to, jaka jesteś Ty. Naprawdę. Co o sobie myślisz: czy „poradzę sobie ze wszystkim, dałam radę dotąd, dam radę i teraz”, a może przemawia w Tobie małe dziecko: „nie potrafię, niech ktoś się mną zaopiekuje, pokieruje, wskaże drogę”.

Możesz próbować zrobić wiele, by wyglądać na poważną panią prezes, doświadczoną matkę, której nikt nie powinien zwracać uwagi, dojrzałą kobietę, która wie, co robi, jednak jeśli nie myślisz o sobie, jak o dorosłej osobie, to żadne zabiegi nic nie dadzą. Jeśli czujesz się niekompetentnie, tak będą Cię widzieć inni. Jeśli nie wierzysz w siebie, ten brak wiary będzie bił od Ciebie z daleka.

To, co myślimy o sobie jest najsilniejszym przekazem, który wędruje świat. Chcesz zmienić podejście innych do siebie? Zmień swój sposób myślenia o sobie!

Bo się tłumaczysz

Dlaczego inni traktują Cię lekceważąco?

Bo jesteś jak chorągiewka, nieprzekonana, niepewna siebie, mało stabilna w osądach.

Nie wierzysz, że robisz to, co powinnaś. Dlatego się tłumaczysz. Dajesz się sprowokować, by uczestniczyć w gorących dyskusjach, w których na wstępie wiadomo, że przegrasz, bo wygrać nie możesz. Nie masz kompetencji, charyzmy, ani wiary, że dasz radę.

Czujesz się przymuszona, by zdawać innym relacje ze swojego życia, szukając w ich oczach potwierdzenia, że dobrze wybrałaś. Gdy ktoś Cię skrytykuje, bierzesz to bardzo do siebie. Łatwo Tobą manipulować, bo sama nie jesteś pewna swego. Jesteś jak dziecko, które bardzo szybko można oszukać…i sterować w taki sposób, by osiągnąć upragnione cele.

Choć kobiety lubią dużo mówić, w ten sposób szybciej podejmują decyzję, to uważaj komu i co opowiadasz. jeśli pokażesz, że się wahasz nieodpowiedniej osobie, może wyrzucać Ci niezdecydowanie i próbować wymusić na Tobie pewne decyzje.

Nie umiesz wyraźnie postawić granicy

Jeśli inni traktują Cię jak dziecko, dzieje się tak, ponieważ nie jesteś konsekwentna.

Nie umiesz zadbać o siebie i własne granice. Jednego dnia na pewne rzeczy pozwalasz, innego wręcz przeciwnie, denerwujesz się na pewne zachowania.

Łatwo Cię wykorzystać, bo jesteś głodna uznania i pochwał. Ciągle szukasz aprobaty i potwierdzenia własnej wartości. Traktujesz innych jak rodziców, którzy mają Cię kochać w pełni, nie jak ludzi, którzy często się mylą i w wielu przypadkach są niewiele warci. Ich osąd jest dla Ciebie zbyt ważny, a to droga do podporządkowania się innym i pogubienia własnych wartości.

Twój upór jest gwałtowny, ale chwilowy. Każdy, kto zna Cię lepiej, wie, że za chwilę Ci przejdzie…Wystarczy poczekać, by postawić na swoim. Twoje zdanie się i tak w dłuższej perspektywie nie liczy.

Nie chcesz być traktowana jak dziecko? Przestań nim być!

Zachowaj wewnętrzne dziecko, ale zaopiekuj się nim jak osoba dorosła. Zrozum, że jest ono bezbronne dopóki nie weźmiesz odpowiedzialności za swoje życie. To proste w teorii. W praktyce wystarczy je wdrożyć, byt większość problemów sama się rozwiązała…

Nie wiesz, dlaczego inni Cię tak traktują? Przeczytaj!

10 KOMENTARZE

  1. Mam wrażenie, że czasem sedno tkwi w czymś innym tylko nie wiem w czym… czasem osoba zachowuje się odpowiedzialnie ale i tak w oczach rodziców jest traktowana jak dziecko. Moze dlatego, że rodzic nie chce pogodzić się z tym, że jego dziecko już dorosło?

  2. Dorosłość też trzeba sobie wypracować. Ja osobiście uważam, że wpływ na to ma to, że pozwalamy, by ktoś zdrabniał nasze imię. Ja sobie np. nie życzę, bo nie jestem jakąś tam Iwonką i koniec. Poprawiam konsekwentnie i bez końca.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj