sobota, 26 września, 2026
Strona główna Psychologia Uczciwość w życiu. Czy umiesz spojrzeć sobie ze spokojem w twarz

Uczciwość w życiu. Czy umiesz spojrzeć sobie ze spokojem w twarz

Co jest najważniejsze w życiu? Niektórzy twierdzą, że być uczciwą. Umieć spojrzeć sobie w oczy, bez wahania i wstydu. Wiedzieć, że robimy dokładnie to, co należy. W każdej sytuacji i nie mamy sobie nic większego do zarzucenia. Błędy popełnia każdy. Ważne jednak, żeby umieć je naprawiać, przyznawać się do tego, że się nawaliło i robić wszystko, żeby nie powtórzyć tych samych potknięć. To jest uczciwość w życiu. Tylko kogo dzisiaj na to stać?

Uczciwość w życiu

Uczciwość to żyć odpowiedzialnie

Uczciwość to odpowiedzialność. Za swoje czyny i za to, jakie jesteśmy. To świadomość, że oddziałujemy na innych. I nie zawsze w pozytywny sposób. To zaprzestanie udawania, że odpowiedzialność leży po stronie innych, świata, przykrych zbiegów okoliczności, a na pewno nie naszej. To powiedzenie sobie wprost – kim jestem i co robię. Jak daleko jestem od swoich ideałów i swojego systemu wartości? Czy się pogubiłam, a może wbrew wszystkiemu stoję twardo na ziemi?

To wiedzieć, kim jesteśmy i dokąd zmierzamy

Uczciwość ma w sobie coś z odwagi do życia po swojemu, w zgniliźnie świata, trzymając się z góry ustalonych, czasami niemodnych zasad. Chodzi o trzymanie się zasad i kierowanie się odruchami serca. Życie w zgodzie z sobą. Nawet jeśli nie do końca to się opłaca.

Uczciwość wobec kogo

Uczciwość to bycie w porządku. Jednak wobec kogo? Siebie? Przyjaciół? Współpracowników? Rodziny? Oczywiście wobec każdego. Chodzi jednak przede wszystkim o uczciwość wobec siebie. Jeśli jesteśmy fair w tym fragmencie, to w każdym innym też. Nie da się bowiem oszukać siebie. Możemy oszukać wszystkich, ale same będziemy wiedzieć, jaka jest prawda. Nie uciekniemy od tego. Nieważnie jak mocno
będziemy pragnęły ją ukryć, w głębi serca znamy ją.

Problem jednak w tym, że mamy tendencję do usprawiedliwiania siebie i szukania wymówek. Możemy czuć, że coś nie jest uczciwe, ale jednocześnie szybko się rozgrzeszamy, twierdząc, że nie mamy innego wyjścia. Na przykład, że czynimy w określony sposób w wyższym celu.

Uczciwość w życiu to wyświechtany frazes?

Wiemy, że uczciwość to cnota. Dlaczego zatem dzisiaj jest tak niepopularna? Skąd przekonanie wielu, że jest naiwnością, a wręcz głupotą? Przecież tyle się mówi o tym, że dzisiaj uczciwość nikomu do niczego się nie przydaje, że aby żyć dobrze, trzeba wręcz o niej zapomnieć? Bo stanowi ona zbędny balast….

Dzisiaj częściej oglądamy demoralizację, złe wzory, upadek kultury, ośmieszanie mądrości, przyzwolenie do oszukiwania, radość z tego, że udało się kogoś wykiwać. Coraz częściej nie ma oparcia w tradycji, rodzinie, bliskich relacjach. Uczciwość umarła.

Wszyscy kłamią?

Na każdym kroku mierzymy się z kłamstwem. W sklepie, w próbach oszukiwania nas – żeby sprzedać taniej, mniejszą rzecz, tak przedstawić cenę, żeby sprawiała wrażenie wyjątkowo atrakcyjnej. W reklamach, które obiecują złote góry. Oszukujemy w pracy, bo tak trzeba i inaczej sobie już nie wyobrażamy. Rozmawiając z przyjaciółmi, bo nie umiemy wybrnąć z pewnych tematów, zmienić je, czy obrócić w żart. Kłamiemy w
mediach społecznościowych. Same też jesteśmy w nich okłamywane, gdy serwuje się nam nieprawdziwy wycinek rzeczywistości. Przeżywamy szok, spotykając kogoś, kogo obserwowaliśmy tylko online, bo na żywo wygląda on dużo gorzej. Powszechne filtry, programy upiększające, kłamstwo i obłuda…

Czy to nas usprawiedliwia?

Telewizja kłamie, politycy kłamią, często autorytety też mijają się z prawdą. Liczy się to, kto więcej zapłaci. A odpowiednią sumą gotówki podobno można złamać każdego. Gdy dochodzi do tego, osoba ta się usprawiedliwia. Przecież każdy zrobiłby to samo na jej miejscu. Nic takiego się nie dzieje, przecież nikogo w ten sposób nie krzywdzi?

Naprawdę uczciwość jest niepotrzebna?

Mamy zakłamane, trudne czasy. Epokę, w której nie wolno zadawać wielu pytań, a tym bardziej próbować na nie odpowiadać. Gdzie niby chcemy równości, ale tylko wtedy, kiedy sprawiedliwość i tolerancja dotyczy tych, którzy są nam bliscy. Mamy usta pełne frazesów, ale bywamy tak wielkimi hipokrytami, że to nie trzyma się żadnych standardów.

A mimo to, może zwłaszcza z uwagi na to, warto być uczciwą. Zrobić wyłom w myśleniu. Działać oddolnie.

Nie dokładać zła do zepsutego świata. Przeciwnie – nieść mentalne światło, jakkolwiek górnolotnie to brzmi. Być inną. Uczciwą, szczerą. A gdy nie chce się powiedzieć prawdy, z jakiegoś powodu, nieważne jakiego, wybrnąć z tego inteligentnie. Nie kłamstwem, ale żartem czy delikatną zmianą tematu. Można. Tylko trzeba się nieco wysilić.

Co dalej?

4 zasady, których warto się trzymać. I tak właśnie zmienia się życie

Dlaczego gówno prawda wygrywa we współczesnym świecie?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj