A jak Aspiracje. Kiedy ambicje staje się potrzebą bycia ponad innymi.
Czy naprawdę chcesz coś osiągnąć, czy tylko być lepszy od innych? To pytanie do mężczyzn. Ponieważ w pierwszym alfabecie, Alfabecie mężczyzny, który nie dorósł – to mężczyzna jest bohaterem. Kobieta też tutaj jest. Ale nie w tytule. Nie w tym Alfabecie. Jest w prozie życia. I będzie w kolejnym projekcie. Teraz znajdziesz ją w metaforach. Jednak nie o tym chciałam.
Zacznijmy od końca. Oto podsumowanie, które, o ironio, będzie na początku: Aspiracje same w sobie nie są niczym złym. Kłopot zaczyna się dopiero wtedy, kiedy człowiek nie chce już czegoś osiągnąć. Chce być ponad kimś. Czy znasz takiego mężczyznę?
![]()
Rzeczy, które mężczyźni mówią o swoim sukcesie
„Ja nie muszę nikomu niczego udowadniać”. A jak Aspiracje.
„Wiesz, ile zarabiam?” A jak Aspiracje.
„On może i jest dobry, ale zobacz, jaki ma samochód”. A jak Aspiracje.
„Nie rozumiem, jak można tyle lat pracować na takim stanowisku”. A jak Aspiracje.
„Ja bym za takie pieniądze nawet z domu nie wyszedł”. A jak Aspiracje.
„Muszę być najlepszy”. A jak Aspiracje.
„Zacznij zarabiać więcej, to będziesz mogła wymagać”. A jak Aspiracje.
„Nie po to tyle osiągnąłem, żeby teraz ktoś mówił mi, co mam robić”. A jak Aspiracje.
„Jak już coś robić, to porządnie. Inaczej nie ma sensu. Tylko ja to umiem zrobić dobrze”. A jak Aspiracje.
„Popatrz, gdzie ja jestem, a gdzie on. Skończony palant”. A jak Aspiracje.
„Za mało zarabiasz. Nie znasz się. Masz w ogóle jakieś wykształcenie”. A jak Aspiracje
Mężczyzna typu A. A jak Aspiracje z “Alfabetu mężczyzny, który nie dorósł”. A może a jak samiec alfa. Pozostawiam to Wam.
Mężczyzna typu A
A to typ, któremu nie zależy na samym rozwoju, ale na tym, aby być wyżej od innych. Dlatego działa w blasku fleszy, zawsze na świeczniku, pochwali się zdjęciem, walnie długi post o swojej wielkości. Nigdy nie będzie pomagał w ciszy, za każdym razem z kilkoma fotkami, które mają pokazać, jaki świetny jest. Przed kamerą. Żeby każdy widział.
Ambicja nie jest po to, aby budować, jej celem jest podbijanie własnego paradoksalnie wątłego ego. On ma czuć się większy. Kosztem innych.
Nie mierzy sukcesu własną drogą, ale cudzą pensją, stanowiskiem, domem, kobietą, czy samochodem…
Aspiracja przestaje wtedy być rozwojem.
Staje się hierarchią.
A jak Aspiracje.
Pierwsza litera „Alfabetu mężczyzny, który nie dorósł”.
A to dopiero początek.
Jak zachowuje się mężczyzna typu A?
Mężczyzna A wchodzi do restauracji i zanim usiądzie, zażąda najlepszy stolik. Jeśli taki jest zarezerwowany, to zapłaci za niego więcej od tego, kto był pierwszy. Nie uda się, to zrobi awanturę, krzycząc do kelnerki, czy wie, kim on jest. Gdy usiądzie przy stoliku z lśniącymi sztućcami, już wie, kto przy sąsiednim stoliku zarabia mniej, kto ma gorszy zegarek i kto przyjechał tańszym samochodem.
On mówi pierwszy i on decyduje, kiedy kończy się rozmowa. Nie pozwala innemu mężczyźnie lśnić.
- Nie pyta, czym się zajmujesz. Pyta, gdzie pracujesz.
- Nie pyta, czy lubisz swoją pracę. Pyta, ile zarabiasz.
- Nie interesuje go, co zrobiłeś. Interesuje go, czy zrobiłeś więcej od niego.
Bo dla niego świat nie jest rozmową, to mierzenie. Jak tabelka wyników w Excelu.
A gdy mężczyzna typu A jest z kobietą? Tu też jest ciekawie… Ona musi go podkreślać, musi być bliska ideału, a najlepiej gdy jest lepsza od niego. Od ideału. Bo nie od mężczyzny. Gdy spróbuje z nim, mężczyzną, konkurować, choćby nieświadomie, już stała się eks.
Aspiracja jako rozwój
Zdrowa ambicja: „Chcę być lepszy niż wczoraj”.
Dojrzały mężczyzna może chcieć mieć więcej.
- Więcej pieniędzy.
- Piękny dom.
- Lepszy samochód.
- Wyższe stanowisko.
- Więcej wpływu.
I to jest ok…Różni się tym, że nie potrzebuje przy tym pomniejszać innych.
Potrafi powiedzieć: „Jestem z siebie dumny”, zamiast na każdym kroku: „Popatrz, gdzie ja jestem, a gdzie on”.
Potrafi coś więcej. Wygrać bez potrzeby upokarzania przegranego. Nie musi być królem na planszy. Może być pionkiem. I wtedy też jest dobrze. Umie bowiem przegrać bez poczucia, że przestał być kimś. Wtedy uczy się na własnych błędach.
Turaj zaczyna się różnica między ambicją a kompleksem…małego. Jednak idźmy dalej.
Aspiracje jako porównanie
Niedojrzałe aspiracje mówią: „Muszę być lepszy od niego”. Czasami też “od niej”.
To nie jest tak naprawdę ambicja, ale potrzeba uznania i ustawienia siebie we własnej głowie na wyższej pozycji.
Nie ma nic złego w tym, że ktoś chce być najlepszy. Problem zaczyna się wtedy, kiedy żeby poczuć się najlepszym, ktoś obok musi być gorszy.
Oczywiście nie ma nic złego w drogim samochodzie. Ale problem zaczyna się wtedy, kiedy samochód staje się argumentem w rozmowie.
Nie ma też nic złego w pieniądzach, stanowisku, domu, sukcesie. Ale wtedy jest źle, kiedy zaczynają one mierzyć wartość człowieka.
W takich momentach wcale nie chodzi o rozwój, ale o hierarchie.
Aspiracje jako hierarchia
„Muszę być kimś, przy kim inni będą czuli, że są mniej ważni.”
Manifestowane pieniędzmi, którymi się ostentacyjnie szasta, samochodem, który musi być długi, naprawdę duży, domem, w którym można się zgubić i złotym kiblem, a na koniec komentarzem – “nie odzywaj się, nie znasz się”. A jak aspiracje.
Kiedy męskie aspiracje przestają być zdrową ambicją?
Kiedy:
- sukces cieszy go tylko wtedy, gdy ktoś inny widzi, że wygrał.
- cudzy sukces odbiera jak osobistą zniewagę.
- niemal każdą rozmowę potrafi sprowadzić do pieniędzy, stanowiska albo tego, kto „jest wyżej”.
- pomaga, po to, żeby wszyscy wiedzieli, że pomógł.
- nie potrafi powiedzieć „nie wiem”.
- nie potrafi powiedzieć „nie mam racji”.
- cudzy sukces zamiast inspirować, irytuje.
- jego największym osiągnięciem staje się przekonanie, że jest lepszy od innych.
Co jest pod spodem?
Co właściwie próbuje sobie udowodnić człowiek, który całe życie musi być pierwszy? W sukcesie nie ma sobie równych, nawet w chorobie cierpi bardziej od innych. Czy postawmy pytanie jeszcze szerzej: dlaczego mężczyzna musi być zawsze najlepszy?
Sam wyścig nie jest tu najważniejszy. Bo historia na A to tak naprawdę opowieść o lęku, niskim poczuciu wartości, potrzebie uznania i wpojonym nam często w dzieciństwie nawyku porównywania się. To mężczyzna, który ciągle porównuje się do innych, musi mieć rację, bo nie oddycha spokojnie i…poniża innych, gdy tylko ktoś pozwoli sobie wynieść głowę nieco wyżej.
A jak Aspiracje to pierwsza litera „Alfabetu mężczyzny, który nie dorósł”.
W książce przyglądam się kolejnym zachowaniom, które często bierzemy za siłę, charakter, miłość czy troskę — choć pod spodem może kryć się coś zupełnie innego niż się spodziewamy.
A to dopiero początek alfabetu.
Za to pytanie mogę oberwać
I teraz najgorsze.
Łatwo przeczytać ten tekst i pomyśleć:
„Znam takiego mężczyznę”.
Trudniej zapytać: A czy ja czasem nie robię tego samego?
- Czy naprawdę cieszę się ze swojego sukcesu?
- Może bardziej uskrzydla mnie to, że ktoś inny go nie ma?
- Potrafię podziwiać człowieka, który jest ode mnie lepszy?
- Czy jego sukces potrafi mnie ucieszyć?
- Czy potrzebuję być najlepsza?
Bo niedojrzałość nie ma płci. Ma mechanizmy. Pierwszy Alfabet mówi o męskich mechanizmach. Jednak nie pozostanę tylko przy nich. Nie zamilknę, póki nie pokażę najważniejszych.
Pytanie do mężczyzny i jego kobiety też
Może więc pytanie nie brzmi:
„Jak wiele osiągnąłeś?”
Może powinno brzmieć raczej: „Czy potrafisz cieszyć się tym, co osiągnąłeś, bez potrzeby, żeby ktoś obok był od ciebie niżej? By ktoś był gorszy”?
To uniwersalna prawda, bez płci. Człowiek, który naprawdę zna swoją wartość, nie musi jej codziennie udowadniać.
To dopiero A.
W „Alfabecie mężczyzny, który nie dorósł” po Aspiracji przychodzą kolejne litery.
- B jak Biust.
- C jak Cisza.
- D jak Dupek.
Bo niedojrzałość ma wiele twarzy.
Czasem mówi.
Niekiedy milczy.
Innym razem krzyczy na czerwono.
Potem kupuje sobie bardzo duży samochód. Niekiedy dodaje: „Przecież tylko żartowałem. Nie znasz się na żartach?”. A czasem wręcza bardzo drogie kwiaty i pierścionek z kamieniem większym niż jego wina. Tej zresztą nie odczuwa, choć wypadałoby.
A jak Aspiracje.
Pierwsza litera „Alfabetu mężczyzny, który nie dorósł”.
A to dopiero początek.
A ja nie zamilknę
Jeśli rozpoznałaś tu kogoś, kogo znasz, w książce znajdziesz kolejnych kilkanaście liter i jeszcze więcej mechanizmów, które potrafią udawać siłę, miłość, troskę i charakter.