Gdzie poznać wartościowego faceta?

10

„Wszyscy wartościowi faceci są już zajęci”. Gdzie poznać wartościowego faceta?

Przychodzi taki czas, że coraz częściej słyszymy lub same wypowiadamy to znamienne zdanie. Często dlatego, że jesteśmy rozczarowane współczesnym światem, zmęczone niesatysfakcjonującymi relacjami, zaczynamy wierzyć, że każdy facet to świnia i im dalej od jednego czy drugiego tym lepiej. Jednak czy to prawda? Może problem nie tkwi w mężczyznach, ale w naszym podejściu? Może zwyczajnie nie szukamy w odpowiednich miejscach? I czy rzeczywiście miejsca, w których przebywamy są tak ważne?

gdzie poznać

Erotoman lub maminsynek. Gdzie poznać wartościowego faceta?

„Gdzie Ci mężczyźni” śpiewała Danuta Rinn w 1974 roku. Przez ponad 40 lat niewiele się zmieniło. Dzisiaj również szukamy mężczyzn na miarę czasu. Prawdziwych orłów, sokołów i herosów jednak nie widać. Z drugiej strony pewnych typów mężczyzn nie brakuje. Tych niewłaściwych można spotkać niemal na każdym kroku.

Gdzie tylko się nie obejrzeć natkniemy się na typów nastawionych na szybki seks i opcję „bez śniadania” lub niereformowalnych maminsynków, z którymi przyszłość rysuje się  jak wieczna walka z teściową.

Nie ma problemu z wyhaczeniem faceta, który liczy na „zaradną opiekunkę”, która wszystko podstawi pod nos, będzie miła i obrotna za dwoje. Typowego lenia, bez perspektyw, nastawionego na picie piwka przed telewizorem i śmianie się z ludzi, którzy starają się uczciwie pracować można wyhaczyć w każdym miejscu. Bez problemu zbudujemy chory związek z despotą i mężczyzną, który będzie nas wykorzystywał, siedząc przez wiele miesięcy na bezrobociu, wypłakując się nam w rękaw, że świat go nie docenia. Nie brakuje manipulatorów, facetów mydlących oczy i perfekcjonistów w zdradzaniu.

Ale przecież nie o takiego mężczyznę nam chodzi! Zależy nam na wartościowym facecie, który będzie partnerem w relacji, który pokocha na dobre i na złe. Tylko gdzie takiego znaleźć?

Nie w dyskotece? Gdzie poznać wartościowego faceta?

Podobno w określonych miejscach przebywają mężczyźni określonego typu. Dlatego, by znaleźć odpowiedniego mężczyznę lepiej unikać miejsc „zepsucia”.

Śmiała teza?

Okazuje się, że wewnętrznie sprzeczna.

Podobno w dyskotekach czy klubach miejscach, gdzie wyjątkowo łatwo można kogoś poznać, najczęściej przebywają faceci nastawieni na przygodny seks. Taki panuje pogląd. Innymi słowy – w klubie męża nie znajdziesz.

Ale czy tak jest rzeczywiście? Wydaje się to za proste, by było prawdziwe. Nawet w głośnej dyskotece znajdzie się „zagubiony wartościowy facet”. Nie będzie on jednak „królem dyskoteki”, zazwyczaj nie rzuca się w oczy, bywa, że stoi z boku, czy rozmawia z przyjaciółmi. Skromny i niezauważony przez Ciebie…Łatwo go przeoczyć…

W nielicznych przypadkach dzieje się coś niespodziewanego. Fajny facet zamienia się w don juana. Może zdecyduje się zagadać Ciebie, nieznajomą. Zazwyczaj jednak nie ma w tym temacie praktyki, dlatego jest niepewny siebie, nieśmiały lub po prostu nie bajeruje na dyskotece, bo to nie w jego stylu.

W szkole/pracy

To jedno z najbardziej naturalnych miejsc na poznanie bliskiej osoby. Dlatego na wstępie tak utrudnione zadanie mają kobiety pracujące w sfeminizowanych zawodach. Stąd też mit „nauczycielki starej panny” i sławetne „domy nauczyciela”, w których po godzinach podobno można spotkać „mocno zdesperowane” panie z wykształceniem pedagogicznym.

Z drugiej strony paradoksalnie najłatwiej nie mają również kobiety pracujące w męskich zawodach, bo często specyfika codziennej pracy nie ułatwia budowania bliskich relacji. Na kobiety w męskich zakładach pracy patrzy się często z dystansem i przymrużeniem oka. Czasami bardzo szybko zmienia się do nich podejście i traktuje jak kolejnego kumpla, a nie przedstawicielkę płci przeciwnej, na której warto zawiesić na dłużej oko.

U znajomych

Funkcja swatki niegdyś miewała się dobrze. Dzisiaj również wiele kobiet bawi się w swatanie bliskiej przyjaciółki czy kuzynki. Efekt takich starań może być różny. Czasami zabawny, innym razem… żenujący.

Najlepiej jeśli starania są dyskretne, a spotkania aranżowane są w grupie, tak, by nie wywołały zmieszania i by można było swobodnie zmienić towarzystwo, bez narażania się na przykre komentarze.

Gdy robisz to, co lubisz

Może być to pływanie, wspinaczka, czytanie książek. Cokolwiek. Miłość życia możesz spotkać w księgarni lub w bibliotece, wymieniając kilka zdań na temat przeczytanej książki. Zdarza się, że na ukochanego wpadasz na wystawie psów lub na kursie nurkowania. Możliwości jest wiele, a nic tak nie zbliża jak robienie czegoś z pasją…Wspólne zainteresowania mogą złączyć ludzi silną więzią.

W internecie

Oczywiście miłość kryje się też w internecie. W końcu online spędzamy wiele czasu, rozmawiamy, wymieniamy się opiniami, często zaprzyjaźniamy się. Możliwości jest nieskończenie wiele. I choć w internecie bardzo łatwo stanąć oko w oko z rasowym podrywaczem, można równie dobrze znaleźć pokrewną duszę, której spotkanie w realu nie musi skończyć się rozczarowaniem. Wiele zależy od szczęścia….

Nie szukaj. Miłość sama przyjdzie. Gdzie poznać wartościowego faceta?

Miłości podobno nie warto szukać, bo ta przychodzi w najbardziej zaskakującym czasie, dokładnie wtedy, kiedy przestajemy jej szukać.

Paradoks?

Los lubi grać nam na nosie.

Gdy skupiamy się na tym, by żyć dobrze, aktywnie, nie zamykamy się w czterech ścianach, ale korzystamy z możliwości, jakie daje nam codzienność, stajemy się atrakcyjną kandydatką na dziewczynę. Zadbane, odprężone, ciekawe świata mamy szansę poznać wiele wartościowych osób. I w tym jego – tego jedynego.

Czasami zwyczajnie warto poczekać. Zawsze jednak aktywnie. Żyjąc pełną parą.

10 KOMENTARZE

  1. Zgadzam się ze stwierdzeniem, ze miłość znajdzie nas sama, w moim przypadku właśnie tak było. Mojej mamy kolega z collegu miał syna w moim wieku i zgadali się z moja mama i przekazali moje dane Sebkowi, który napisał do mnie zwykle hej , a później ze chciałby mnie poznac i zwykła rozmowa stopniowo przeradzała się w miłość i teraz już jesteśmy ze sobą 7 miesięcy i jest cudownie 🙂 Warto czekać i być cierpliwym choć nie jest łatwo.
    A co do dyskotek to prawda, ze tam się nie zbuduje stałego związku tylko przelotny , chociaż pewnie istnieją wyjątki od reguły, tego nikt nie wie, ale ogólnie nie ma czego tam szukać.

  2. Po raz pierwszy zobaczył mnie gdy stałam z naszym wspólnym znajomym . On wracał autem do domu. Wtedy się nie zatrzymał. Za to zjawił się następnego dnia z tym kolegą u mnie w domu i zaprosił mnie do kina. Od tamtego dnia byliśmy nierozlaczni. Jesteśmy razem 18 lat a w pazdzierniku będzie nasza 13 rocznica ślubu

  3. a ja ze swoim mężę chodziłam do jednej klasy w liceum, ale nigdy parą nie byliśmy. Po studiach zorganizowaliśmy spotkanie po latach i już prawie 16 lat po ślubie:)

  4. atak czysty przypadek … niestety nie wszyscy maja szczęście. Jestem wdodzo wa. Zostałam nią kiedy byłam bardzo młoda 32 lata miałam. Zajęłam się wychowywaniem dziecka. Jestem aktywna, nie stronie od ludzi, mam bardzo dużo znajomych, mam wrażenie ze jestem lubiana,
    a jednak od 26 lat sama. Zastanawiałam się wiele razy,co ze mną nie tak? Wiele razy (nie chce się chwalić nie o to mi chodzi) słyszałam od mężczyzn ze jestem bardzo atrakcyjna kobieta.
    Czy ja ich odstraszam, bo jestem zbyt silna , zbyt samowystarczalna i zaradna? ale to życie mnie do tego zmusiło. Tak wiem, nie jestem przebojowa, nie narzucam się i nie umiem kokietować … ale chyba nie wszystkie kobiety to robią? Lubię się śmiać i żartować wypić piwo zaśpiewać, pożartować sama z siebie, na wycieczkach wszyscy mówią ze jestem dusza towarzystwa a dalej mówię jestem sama…..

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj