Kobieta po 40 słowa „kocham Cię” ogląda z każdej strony

9

Kocham Cię” nam spowszechniało. Bo kochamy za wiele. Wakacje, podróże, ubrania, słodycze, kanapę, miękką poduszkę. I to „kocham Cię” z prawdziwego zdarzenia, gdy pada, powiedziane prosto w oczy, zastanawia. Nierzadko nie robi wrażenia takiego, jakie powinno. Nie zawsze jest to efekt miękkich nóg i zawrotów głowy. Jest zastanowienie, dystans…i milczenie. Zwłaszcza jeśli wcześniej się kochało, miało być na zawsze, a skończyło się niespodziewanie z hukiem rozbitego serca na drobne kawałki. Kobiety, które musiały sklejać z drobnego maku własne życie, odrodzone jak feniks z popiołów nie wierzą na słowo. Już nie. Wypowiedziane„kocham Cię” oglądają z każdej strony i mówią…sprawdzam.

Nie tylko słowa

Kocham Cię na spowszechniało. Bo można je wypowiadać wiele razy w różnych kontekstach. Nie zawsze na serio, czasami z przymrużeniem oka, innym razem jako prowokację. W formie podziękowania, przeproszenia, na ugodę. Rzucamy tym słowem na wiatr. Nie szanujemy. I dlatego…gdy słyszymy „kocham Cię” to czasami miewamy mieszane uczucia.

Powiedzieć przecież teoretycznie łatwo, ale czy to naprawdę coś znaczy?

Czy serio mnie kochasz?

Czy można kochać kogoś i nie chcieć dla niego dobrze? Kochać i nie szanować go, nie doceniać? Nie zabiegać, nie być blisko? Nie wspierać, nie pomagać?

Czy można kochać i patrzeć ze spokojem, gdy ktoś robi sobie krzywdę? Zapracowuje się, zamęcza, zbyt intensywnie nadwyręża? Nie ma czasu na sen i odpoczynek, je co popadnie, nie dba o codzienne posiłki, zdrowie, aktywność fizyczną?

Czy można kochać i pozwalać komuś by niszczył swoje życie? Tępo patrzeć, jak idzie w dół, stacza się po równi pochyłej? No nie można. Kocham Cię to coś więcej niż słowa.

To działanie

Kocham Cię to czasownik. To działanie. Nie wystarczy powiedzieć. Trzeba coś jeszcze robić. Jednak nie byle co, ale dużo więcej. Nie wystarczy wręczyć kwiatów, czekoladki czy wina. To coś więcej niż drobne czy droższe prezenty,

Kochać to traktować kogoś jak najważniejszą osobę w życiu, od razu po sobie samym. Robić wszystko, co w mocy, by tej osobie żyło się lepiej. Wspierać, motywować, rozmawiać i milczeć. Śmiać się i płakać. Być obecnym. Każdego dnia robić tyle, ile trzeba, by wspólne życie było lepsze. Współodczuwać.

Kochać kogoś to rozwijać się, pracować nad sobą. I nigdy nie przestawać. Zmieniać się na lepsze, nie dlatego, że druga osoba narzeka, ale bo to ważne dla nas dwojga. Bo na tym polega życie. Trzeba iść ciągle na przód. Krok za krokiem, walczyć ze swoimi ograniczeniami, lenistwem, problemami.

Sprawdzam

Kobieta po 40 już przeżyła młodzieńczą, nastoletnią miłość. Ma za sobą także coś poważniejszego. Wiele widziała. Doświadczyła jak to, co miało trwać wiecznie, rozsypało się w drobny mak. Widziała u siebie, czy bliskich osób, że nie można być pewną na 100%, ufać na ślepo. Życie płata bowiem figle, scenariusze są rozmaite. I nigdy nic nie wiadomo.

Każdy chce dobrze, nie zakłada rozpadu relacji, ale pewność można mieć dopiero na łożu śmierci. Wtedy dopiero możemy być przekonaną, że dana miłość była aż po grób. Wcześniej…można do tego dążyć, starać się, robić wszystko, żeby było dobrze, ale ostatecznie nie wszystko zależy od nas. Jest wiele zmiennych. A największa z nich to druga osoba, wolna i mogąca robić co chce… także rozmyślić się. Tak po prostu. Po latach…mimo że jeszcze nie dawno mówiła co innego.

Przeczytaj – kto mówi pierwszy kocham Cię, przegrywa.

9 KOMENTARZE

  1. Zgadza sie zatracilo swoj pierwotny sens ,bo i ludzie nie rozumieja magii slow i nie angazuja w to emocji.Dla kobiety wazny jest szacunek ,zaufanie ,prawda i naturalnosc.Chyba juz mija czas bajerantow ,ktorzy zdobywaja zainteresowanie kobieta,zawsze to mnie irytowalo bo malo w tym bylo szczerosci.A i kobiety po czesci uznawaly ze jest zainteresowanie i szly w ta relacje.Kocham cie to brzmi w dzisiejszym swiecie jak praktycznie dzien dobry nie niesie emocji.Ludzie sa jak automaty i uwazaja ze jest to czesc rytualu czy ceremonialu w zyciu ,ze wypowiedziane otwiera furtke do czegos nieznanego i pieknego tylko czy bez prawdziwosci ma sens.Po 40 wiesz ze juz wiecej masz za soba moze drugie tyle przed soba i pozbywasz sie patrzenia przez mgle zachowan i masek ludzkich.Widzisz i chcesz przyciagac czysta forme uczuc ,ale co ciekawe postrzeganie daje dobre skutki bo widzisz u plci przeciwnej cechy ,rzeczy i zjawiska ktorych wczesniej nie dostrzegales.Ta dojrzalosc ,selektywnosc czy wyczulenie na chamstwo i glupote jest na tyle piekna ze czujemy sie lzej tak ja bysmy przezywali druga a moze trzecia mlodosc.Tera podejrzewam ze kobieta ktora uslyszala by „szanuje ciebie i twoje zdanie i dziekuje ze jestes ze mna dzisiaj” moglaby uznac ze to jest to i warto sie zainteresowac tym panem.Wszystko by dojrzewalo przy poszanowaniu i rozmowach ,ze padlo by slowo „kocham cie” ale jego moc i sens bylby zachowany bo nacechowany miloscia i szacunkiem.

  2. Oprócz kocham, używam także słowa: miłuję, uwielbiam, pragnę.
    Mi słowo kocham nie spowszedniało.
    A czyny i gesty mówią więcej niż słowa.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj