Nikt tak nie dowali kobiecie… jak własna matka

75

Mama to najbliższa kobieta w życiu każdej córki. Przynajmniej przez długi czas, w dzieciństwie, stanowi wzór i prawdziwe wsparcie: w teorii, w praktyce niestety bywa różnie. Wbrew pozorom relacja matka-córka jest tak zagmatwana, że często opiera się na konfliktach. Mama, jak nikt, wie, gdzie uderzyć. I robi to często. Czasami w dobrej wierze, paradoksalnie, by ustrzec od problemów. Zazwyczaj jednak skutek jest odwrotny od zamierzonego. W konsekwencji tak bliska osoba – jak matka – sama stanowi źródło problemów. Niczym największy agresor ciągle rozdrapuje rany, które nie mogą się zagoić. Nawet gdy jest daleko, myśl o tym, co by powiedziała, bardzo ogranicza. Sytuacja bez wyjścia?

Ciągle narzeka i ma wygórowane oczekiwania? Kto? Poznajcie, Oto ona. Matka Polka marudząca. Nieszczęśliwa i  nie zdolna do samokrytyki.

Po pierwsze wspierać

Choć rodziców nie można obwiniać za wszystkie niepowodzenia, w pewnym wieku wręcz należy powiedzieć „stop” i wziąć się z życiem za rogi, to faktem jest, że toksyczna relacja sporo utrudnia. Jeśli dziecko, także to dorosłe, nie otrzymuje wsparcia ze strony swojej mamy, to musi się mierzyć z dodatkowym ciężarem, który bywa mocno obciążający. To nie ułatwia codzienności, która zazwyczaj jest i tak bardzo skomplikowana. To rodzi nierówności między ludźmi na samym starcie.

Ktoś, kto mierzył się z przemocą słowną w dzieciństwie, często doświadcza jej również w dorosłości. Ma utrudnione zadanie, może mieć problemy z budowaniem relacji. Często szuka akceptacji i miłości u innych. Nie potrafi pokochać siebie.

Po drugie rozumieć

Niczego nie potrzebujemy tak bardzo jak zrozumienia. Pragniemy, by druga osoba powiedziała nam: „każdy czasami się myli”, „możesz popełnić błąd, świat się nie zawali”, „to trudne, rozumiem, że tak mogłaś postąpić”. Tymczasem w życiu zamiast słów wsparcia często słyszymy krytykę i ocenianie. Najostrzejsze szpile bardzo często wbijają nam najbliżsi, w tym mama.

Po trzecie doceniać

Inną ważną potrzebą jest potrzeba bycia docenioną: za drobiazgi (smaczne ciasto, zaangażowanie w organizację spotkania), jak również poważne sprawy (opiekę nad dziećmi, karierę, itd.). Tymczasem nie brakuje kobiet, które nigdy nie słyszą pozytywnych komunikatów ze strony swoich mam. Ba, zdarza się, że jako dorosłe osoby słyszą, jak ich starania są bagatelizowane, traktowane jako coś oczywistego, czasami, w skrajnych przypadkach, wyśmiewane. Tymczasem wystarczy tak niewiele, by zjednać sobie najbliższych – zobaczyć ich trud i zaangażowanie. Sporo ludzi tego nie potrafi…

Po czwarte szacunek

Częstym problemem w relacji dorosła córka-matka jest brak szacunku. Paradoksalnie brakuje go nie tylko po stronie młodszego pokolenia, ale także starszego, które wymaga pełnego oddania, od siebie nie dając właściwie nic w zamian. Panuje dziwny pogląd, że szacunek należy się starszym, a młodszych nie trzeba obdarzać szacunkiem.

Po piąte – chcę być inna niż własna mama

Opuszczenie przez matkę (mentalne, niekoniecznie fizyczne) niesie mnóstwo konsekwencji. Dorastamy jako osoby niepewne siebie, widzące w świecie mnóstwo zagrożeń, obawiające się zaryzykować, musimy sporo pracować nad sobą, by z tych problemów się wyzwolić. Obiecujemy sobie, że nie popełnimy tych samych błędów. Chcemy być lepszymi rodzicami dla swoich dzieci. To szczególnie trudne, bo nasza przeszłość nie działa na naszą korzyść. Czy nam się to podoba, czy nie, jesteśmy przesiąknięci stylem wychowania własnych rodziców i potrzeba naprawdę sporo samozaparcia i świadomości, by negatywny trend zatrzymać, nie powtarzając błędów w następnym pokoleniu. Niestety często potrzebna jest psychoterapia.

75 KOMENTARZE

  1. To, że matka to matka to truizm, prawda jest taka, że nie każda matka kocha własne dziecko, jeśli ktoś śmie wątpić, to proszę sobie poczytać o tym w fachowej literaturze.

    • I zgadzam się z tym w 100% sama jestem właśnie takim nie kochanym dzieckiem więc mogłabym dużo w tym temacie powiedzieć. Powiem tylko tyle że to idzie za człowiekiem do końca:(

  2. Absolutnie się z tym nie zgadzam !!!!!Właśnie matka powinna być wsparciem najlepszą przyjaciółką osobą na której zawsze można polegać to jest obraz prawdziwej Matki 💝..Ja nią właśnie jestem i nic tego nie zmieni ….

  3. najsłabsze jest to że one popełniały okrutne błędy życiowe.których nie wypominamy bo to ich życie,ale żałosne to nasze są przy każdym spotkaniu…te starsze roczniki tak mają,ja jestem bardzo wyrozumiała dla dziecka….JESTEM JEGO MAMĄ.

  4. właśnie chodzi o to by to przerwać, dzieci nas obserwują i uczą się od rodziców w równym stponiu dobrych i złych zachowań. Z doświadczenia wiem że nie należy lekceważyć problemów dzieci, nawet te najmiejsze mają wielkie problemy proporcjonalne do wzrostu i wieku.

  5. Zależy jaką się ma mame. Moja jeśli nawet mi dogryza to robi to bo chce dla mnie dobrze. Ogólnie nie odbieram tego źle ale może wynika to z tego, że dobrze się rozumiemy I dogadujemy. Szczęścia do przyjaciółek nigdy nie miałam za to mam dobrą mamę, która jest lepsza niż wszystkie koleżanki razem wzięte.

  6. Moja mnie nigdy nie kochała i nie szanowała. Liczył się tylko mój młodszy brat i tak zostało. Mam swoje dzieci i je wspieram na każdym kroku i nigdy nie popełnię błędów mamy i babci. Dostałam nieźle po dupie i nauczyłam się że nie warto patrzeć na przeszłości i złe wspomnienia trzeba iść do przodu i robić tak by mieć tylko powody do dumy z własnego życia.

  7. Ja jestem takim dzieckiem niezadowolonej krytykujacej wiecznie obrazonej matki i niestety wszystko odbilo sie w moim doroslym zyciu..staram sie juz nie obwiniac ale to ciazy nad czlowiekiem podswiadomie

  8. To nie o nas. Moja mama jest dla mnie wsparciem. Wiem, że mogę zadzwonić w nocy i zawsze znajdzie czas, żeby ze mną porozmawiać. Wspiera mnie jak nikt inny. Mam nadzieję, że będę taką samą mamą dla mojej córki. I synów. Mam nadzieję…

  9. Nieprawda… moja mama była dla mnie największym wsparciem. Niestety odeszła dwa lata temu… Ile znaczy zrozumiesz dopiero po stracie.

  10. Moja zawsze miała mnie i moje dzieci gdzieś.. I dalej ma.. I będzie miała.. Taka jej słodka natura 🤣ja na szczęście jestem jej przeciwienstwem

  11. Najgorsze córki dla własnych matek to te które zgodziły się zostać z własną rodzina w domu rodzinnym właśnie przy matce. To koszmar ta mieszanka pokoleń. Najgorzej ma córka która chce dobra i dla matki i dla własnych dzieci. Między młotem a kowadłem. Jestem w takim miejscu mam dość.

  12. Współczuję wszystkim ja mam 39 lat, moja mama 75 lat i przysięgam na moje dzieci,że to co jest napisane w poście i w komentarzach to straszne i jest mi obce.Mam nacudowniejszą mamę😘 pod słońcem.Była jest i będzie dla mnie wzorcem.😍

  13. Moja mama też jest cudowna. Przebrnełyśmy już setki kłopotów i zawsze wiemy że możemy na siebie liczyć. Natomiast mój mąż nie utrzymuje z matką kontaktu już 11 lat bo nie spodobała jej się synowa, która się postawiła. Wybrał mnie i moją mamą która traktuje to jak syna. Przykre to ale niestety niektóre matki nie zasługuja na to miano.

  14. Nie chciałabym,zeby moje dzieci tak o mnie kiedys pomyslaly..😞 mam ich czwórkę i wszystkie sa te najwazniejsze choć kazde inne..Jakakolwiek podejmą w życiu decyzje..jakakolwiek obiorą życiową droge..ja bede zawsze ❤przy nich..moje dzieci to czastka mnie. I moim marzeniem jest by choc po czesci kochaly mnie tak ja ich❤ Dla nich wszystko❤❤

  15. Matka-alkocholiczka jeszcze gorzej:( Na zewnątrz jest taka fajna, sympatyczna baba kocha uwolnić że u niej wszystko w najlepszym porzadku, zali śie ze jej córka taka wyrodna 🙁

  16. Jestem mama 2 dorosłych dzieci , jestem szczęśliwa ze bardzo dobrze sobie radzą w życiu , ja sama często słucham rad córki , kocham ich z całego serca i cieszę się jak nas odwiedzają , nie wtrącam się do ich życia prywatnego , jestem szczęśliwa ze mam kochane dzieci , 😘

  17. Lata wychowania,obserwowania zachowań robi swoje…ciężko wyskoczyć czasem poza ramkę obrazu, który się ciągle ogląda.Niby się mówi,że psycholog pomoże,trzeba to ze specjalistą przedyskutować…ja myślę,że musimy sami dojrzeć do pewnych zmian i decyzji w naszym życiu i chcieć zobaczyć,co jest czarne,co białe,a co tylko szare.To bardzo trudne,ale możliwe.”Przeszłość,to nie wyrok tylko nauka ,na przyszłość”

  18. Przykro mi się zrobiło czytając Wasze komentarze .Ja na szczęście mam cudowną mamę i tym bardziej nie pojmuję ,że matki potrafią być okrutne .Matki nikt nie powinien być w stanie nam zastapić,powinna być pierwszą do której zwracamy się w szczęśliwych i tych gorszych chwilach .Powinna być oparciem bez względu na jej podejście do sprawy i własne zdanie .Kazdemu życzę takiej mamy jaką ja mam .

  19. Ale matka nie może owijać w bawełnę, jak nie matka to kto powie prawdę. Nie uśredniam, ale za to właśnie, za bezgraniczną szczerość dziękuję swojej Mamie.

  20. To prawda.Najbliższa rodzina potrafi żądać cios poniżej pasa.Albo bliska osoba,którą uważało się kiedyś za przyjaciela.Jak tu wierzyć w ludzi????😢

  21. Generalnie bardzo trudnym zadaniem jest wypracowanie równorzędnych relacji z rodzicem. Mamy na tym polu wiele patologii, z którymi należy walczyć. Chore relacje nie służą żadnej ze stron i czasem lepiej nawet nie posiadać żadnych. Przykre, ale niestety prawdziwe.

  22. Mam 40 lat i mam wrażenie że moja mama nigdy nie była że mnie zadowolona a już wogole dumna . I czasem się zastanawiam czy nie żałuję że mnie urodziła 😫

  23. Ja moich rodziców kocham i szanuję. Nie zawsze było kolorowo, ale jesteśmy tylko ludźmi i wszyscy popełniamy błędy. Moi rodzice wspierają mnie i mi pomagają, a ja staram się tym samym im odwdzięczyć

  24. Czasem lepiej bez rodziców, Żyć swoim własnym życiem, dawać sobie Rady, i bez pomocy rodziców mieć pracę, bez rodziców też da się wychować swoje pociechy i to jeszcze bardziej na lepsze dzieci, niż nas wychowano, albo i wcale, czasem to szkoła bardziej wychowała niż rodzice więc nie ma co płakać trzeba tylko trochę chęci, użyć mózgu i wszystko się ułoży, i Znaleźć odpowiednie osoby które będą na dobre i na złe, a wszystko łatwiej pójdzie , i nie ważne jaką szkołę skończyłaś, pozdrawiam powodzenia,

  25. Nie każdy dostaje wsparcie od rodziców . Taka jest rzeczywistość nic nie zrobimy . To jest smutne że rodzice krytykują życie swoich dzieci a sami swojego życia nie potrafią uporządkować . Czasem obcy ludzie są bardziej pomocni niż własną rodziną . Dlatego najlepiej się odciąć i żyć swoim życiem . Smutne ale prawdziwe

  26. Czasami w rodzinie jest gorsza zawiść i zazdrość niż wśród znajomych.W „ukochanej rodzince” rządzi roszczeniowość i jeden drugiemu życzy oby jemu było tylko gorzej niż mnie,taka prawda. Dlatego lepiej dbać o samego siebie i trzymać się z daleka.

  27. Bardzo prawdziwe, kochane mamy wspierajmy swoje dzieci, myślę, że miłością nie można nikogo skrzywdzić, a pochwała, przytulenie, dobre słowo daje naszym dzieciom siłę na całe życie, taką dostałam i starałam się jak mogłam to dać

  28. Ojjj tak moja mi kiedyś powiedziała że gdybym była podobna do niej to byłabym ładniejsza i do tego blondynka. Niestety długo borykałam się kompleksami 🤔

  29. Starałam się być lepszą mamą dla swoich dzieci, niż mama moja była dla mnie,ale przegrałam, bo moje dzieci myślą inaczej, a swoją mamę, kocham, szanuje, choć jest bardzo trudna…

  30. Miałam kochaną mamę. Mam jednak inny charakter i jestem zupełnie inna od moich rodziców. Kocham moje dzieci najbardziej na świecie. Ich tatusia zresztą też.

  31. Dziwny ten świat …Jedni mają Mamę i na nią narzekają, nie mogą się dogadać, a ja zaraz dwa lata jak jej nie mam i oddałbym wszystko żeby była ze mną😭 cudowna, wspaniała, pomocna, wyrozumiała, jedyna i najwspanialsza moja przyjaciółka, która zawsze mnie rozumiała i wspierała♥️♥️😭😭

  32. Ja jestem urodzona w latach 50 XX wieku. Moja mama jak i tato byli tolerancyjny chociaż byłam najbrzytsza w rodzinie chuda, zezowatai jeszcze,, czarna owca,, 😁 to nigdy mnie nie karali zawsze dali mi odczuć że jestem ładna i mądra. Siostra była slcznoscia więc nigdy nie czuła się zagrożona teraz ja się ładnie zestarzalam a kuzynki wyglądają jak….. no nie najlepiej 😁

  33. To prawda, matki zawsze maja racje i chca dyrygowac doroslymi corkami a jak one sie przeciwstawiaja to jest obraza majestatu. Od słowa do slowa i awantura gotowa

  34. Codziennie sobie powtarzam, ze musze wyluzowac, ze najwazniejsze, zebysmy byli normalnie szczesliwi, ale codziennie mimo to udaje mi sie wystrzelic do wiwatu i potem zaluje 🙁

  35. Ten świat tak szybko idzie do przodu,że oni nie nadążają nadążać.. warto przestać się użalać nad tym, wziąć poprawkę i kochać nie za COŚ, LECZ POMIMO .. otrzaśnijcie się, bo rodzice to nie partner, który ciągle umniejsza i krytykuje… No a przekonają się o swojej wartości tylko Ci, którzy mają ochotę się trochę wysilić,przymulonego zaś prawda dotknie okropnie🤷‍♀️🤷‍♀️ FAMILY OVER ALL💥❤

  36. Coś w tym jest,gdy mama krytykuje całe życie każdy nasz krok, nie motywuje i ciągle ma jakieś ale to jak można wierzyć w siebie, takie zachowania rodzica wyrządzają wiele krzywd dziecku

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj