75% pozwów o rozwód wnoszą kobiety

0

Statystyki są jednoznaczne. Trzy na cztery pozwy rozwodowe składają kobiety. W zależności od roku jest to aż 60 do 75% rozwodów, które odbywają się z inicjatywy pań. Trend ten nie jest specyficzny dla Polski. Obserwuje się go na całym świecie, dotyczy krajów rozwiniętych. Dlaczego to właśnie kobiety dzisiaj mówią – „to koniec”, „czas się pożegnać”? Z jakiego powodu kobiety odchodzą?

75% pozwów o rozwód wnoszą kobiety
75% pozwów o rozwód wnoszą kobiety

Kobiety mają wybór

Przede wszystkim kobiety odchodzą, bo mają wybór. Po latach całkowitego uzależnienia od mężczyzn nie muszą godzić się na złe relacje. Mają możliwość, aby odejść i żyć w pojedynkę. Bez stresu, ciągłego napięcia, ze spokojną głową i w bezpiecznych warunkach. I korzystają z tych możliwości.

Decyzja o rozwodzie nie jest przypadkowa, ani nagła. Najczęściej ma solidne podstawy i konkretne powody. Bardzo często są nimi przemoc – fizyczna i psychiczna, a także cała lista problemów, które generuje dany związek.

Raporty pokazują, że nawet 1/3 kobiet w Polsce doświadcza przemocy domowej. Centrum Praw Kobiet alarmuje, że co 40 sekund jakaś Polka doświadcza przemocy, a co 7 minut zgłasza ją na policję. Niestety kobiety w trudnej sytuacji nierzadko trwają latami, z uwagi na brak poczucia siły i możliwości, aby wyrwać się z patowej sytuacji, godzą się na to, czego doświadczają. Pomoc ofiarom przemocy domowej niestety z wielu powodów nie jest prosta.

Przemoc i rozwód

Przemoc to siniaki, zadrapania, ale również zastraszanie, upokarzanie, krytykowanie, wydzielanie pieniędzy, wyzwiska, poniżanie, zmuszanie do seksu, gwałty.

To przykra codzienność w wielu domach. Kobiety nierzadko trwają w toksycznych związkach, bo nie widzą dla siebie szans na ucieczkę. Wiele z nich obawia się o swoje życie i zdrowie. Niestety zdarzają się sytuacje, kiedy próba odejścia kończy się wzmożoną agresją oprawcy, a także atakami i zabójstwem. Są to skrajne wydarzenia, ale niestety nie takie rzadkie, jak mogłoby się wydawać…. Według wielu źródeł kobieta z przemocowego związku próbuje odejść wielokrotnie, zanim udaje się jej to zrobić.

W Unii Europejskiej co trzecia kobieta (ok. 33%) zgłasza doświadczenie przemocy, a według WHO globalnie jest to ok. 30% kobiet powyżej 15. roku życia. ONZ podaje nawet, że skala może sięgać 70%.

Hazard i alkohol

Kobiety odchodzą także z powodu problemów finansowych wywołanych przez uzależnienia męża, alkohol, hazard, zadłużanie się: to wszystko sprawia, że tkwienie w relacji nie ma sensu. Może docelowo doprowadzić do wielu problemów, utraty majątku i konsekwencji o niewyobrażalnej skali.

Rozwód w takim układzie pozwala chronić siebie i rodzinę. Niestety jeśli próby leczenia uzależnienia nie przynoszą rezultatu, a problem tylko się nawarstwia, kobiety uświadamiają sobie wtedy (często podczas terapii) swoje współuzależnienie i rozumieją, że nie ma innej drogi, jak ratowanie siebie i dzieci.

Dla dobra dzieci?

Świadomość społeczna rośnie, a także wiedza o tym, jak wychowywanie się w toksycznej rodzinie, w której nie ma mądrej miłości, wpływa na dzieci. Dlatego myślenie z kategorii – pozostaję w małżeństwie dla dobra dzieci – zmieniane jest na – rozchodzimy się z uwagi na dobro dzieci.

Oczywiście rozwód jest traumą. To trudne doświadczenie. Jednak jest on jednocześnie lepszym rozwiązaniem niż fikcja i wieloletnie oszukiwanie siebie i dzieci. Młode osoby patrzące, że nieważne są uczucia, potrzeby i że trzeba za wszelką cenę utrzymywać status quo, zamiast dobrych wzorów otrzymują przykrą życiową lekcję cierpienia. To naprawdę nie pomaga w życiu i w budowaniu swojego dorosłego świata. Kobiety coraz częściej o tym wiedzą, dlatego zamiast budować małżeństwo wszelkimi sposobami i zaklinać rzeczywistość, wbrew własnemu dobru, wolą być z sobą po prostu szczere.

Małżeństwo dla mężczyzn jest korzystniejsze

Dlaczego to kobiety decydują się na rozwód?

Warto wspomnieć tu o pewnych faktach.

Badania wskazują, że małżeństwo jest statystycznie bardziej korzystne dla mężczyzn niż dla kobiet, zwłaszcza pod względem zdrowia i długości życia. Kobiety również odnoszą korzyści, ale często są one mniejsze, a w nieudanych związkach mogą doświadczać większego obciążenia psychicznego i fizycznego. Kobieta w nieudanych związkach wydaje się cierpieć bardziej niż mężczyzna. Największe koszty relacji też są po stronie kobiet.

  • Mężczyźni w małżeństwie żyją średnio dłużej i rzadziej chorują na choroby sercowo-naczyniowe
  • Kobiety po rozstaniu/śmierci małżonka statystycznie radzą sobie lepiej niż mężczyźni.
  • Żonaci mężczyźni częściej deklarują wyższy poziom szczęścia i wsparcia niż panowie bez żon.
  • Kobiety w małżeństwie mają większe poczucie bezpieczeństwa i wsparcia w trudnych sytuacjach
  • Kobiety w szczęśliwych małżeństwach żyją dłużej i rzadziej chorują na depresję.
  • Niemniej brytyjskie badania (University College London) wykazały jednoznacznie, że małżeństwo poprawia zdrowie mężczyzn bardziej niż kobiet.
  • Wiele wyników badań pokazało, że małżeństwo jest korzystniejsze bardziej dla mężczyzn.
  • A złe małżeństwo bardziej negatywnie wpływa na kobiety.

W złym małżeństwie umieramy powoli

Kobiety zaczynają dbać o siebie

Badania pokazują, że to właśnie kobiety, mimo zmian kulturowych, nadal najczęściej odpowiedzialne są za wychowywanie dzieci i prowadzenie domu. Dodatkowo kobiety pracują zawodowo i z tego powodu czują, że układ, w którym robią prawie wszystko, jest tym bardziej nieodpowiedni.

Ich pozycja w relacji jest niesprawiedliwie, z nie wiadomo jakich powodów, niższa, a one same czują się niedoceniane i nieszanowane. Mają dość braku wsparcia, zaangażowania i tego, że tak naprawdę mimo bycia w relacji, są same.

Same z problemami, wyzwaniami, zmęczeniem, zniechęceniem. Nie chcą tak żyć. W pewnym momencie po prostu zaczynają wyraźnie widzieć, że to nie daje im szczęścia. Dlatego znajdują w sobie siłę, żeby żyć lepiej…odważniej. Dlatego wnoszą o rozwód.

Nie dlatego, że im się nudzi, czy są zepsute. Nie dlatego, że miały za dobrze i teraz oto chcą wykorzystać sytuację. Wprost przeciwnie. Wnoszą o rozwód, żeby zakończyć to, co im nie służy. To nie gest ucieczki, ale odwagi.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj