Całe szczęście, że nie jestem taka jak wcześniej, bo po 40 jestem lepsza

22

Pomału, choć w bólach, mit „smutnego, szarego i nudnego” życia ludzi w średnim wieku zyskuje bardziej atrakcyjną alternatywę. Jest nią przekonanie, że właśnie w okolicach 40 urodzin można rozkwitnąć z niespotykaną siłą – nie do osiągnięcia kiedykolwiek wcześniej. Bo po czterdziestce otwiera się mnóstwo drzwi. Pytanie, czy je dostrzeżesz, wpatrzona w te, które się już zatrzasnęły?

Żyje się tylko raz

Gdy dobijasz 40 urodzin, dociera do Ciebie banalny przekaz, który słyszałaś tysiące razy wcześniej – „żyje się tylko raz”. Z tą różnicą, że dopiero teraz naprawdę czujesz dosadne znaczenie tej maksymy i z odwagą przyjmujesz jej moc. Masz większą determinację, by sięgać po to, czego naprawdę pragniesz. Bo kiedy, jeśli nie teraz?

 

Dlatego stawiasz kropkę i idziesz dalej

Nie przeceniasz już roli przecinka, czy trzy-kropka, częściej stawiasz kropkę po rozdziałach, które należy bez żalu zamknąć. Nie boisz się też wykrzykników, które wyrażają energię, z jaką kroczysz przez życie.

Odcinasz się od życiowych porażek, pomyłek i rozczarowań. Życie polega na tym, by wyciągać z nich lekcje i nie oglądać się za siebie.

Wiesz już, że nie musisz mieć wszystkiego

Nie wierzysz już tym, którzy mówią, że do szczęścia potrzebujesz wszystkiego. Nie definiujesz już sukcesu miarą samochodu, czy wielkością domu. Wiesz, że w ekskluzywnych autach często jeżdżą smutni ludzie, a w ogromnych rezydencjach nierzadko brakuje miłości. Dlatego poza materialnymi udogodnieniami widzisz to, co istotniejsze – wartości, których nie można kupić za żadne pieniądze.

Czas wzrostu i zmiany

Lata 40-te i kolejne nie są wcale czasem, kiedy kobiety stają się niewidzialne, bo tracą swoją atrakcyjność. To okres, kiedy zyskują wiarę w prawdziwe wartości. Zaczynają, jak nigdy wcześniej, stawiać akcent na siebie i osobisty rozwój.

Kobiety po 40 już wiedzą, że nigdy nie jest za późno, by zmienić siebie i tym sposobem swoje życie. Nie ma lepszego czasu niż teraz, by wybrać bardziej dopracowaną wersję siebie, która nie zostanie nam dana, trzeba po nią sięgnąć, a czasami zawalczyć. Dzień po dniu, nie odpuszczając.

Prawdziwy cel w życiu

Często około 40 urodzin w końcu odkrywamy prawdziwy cel naszego życia. Zaczynamy rozumieć, że nie jest nim zaspokajanie wszystkich potrzeb partnera, nie jest wcale odpowiadanie na każdą zachciankę dzieci, nawet nie jest życie w myśl zasad wyznaczonych przez innych. Dojrzałość pozwala nam zrozumieć, że nasz cel życia nie musi być zbieżny z pragnieniami innych osób.

Czujesz się młodo

Po 40 wcale nie zyskujesz światopoglądu seniora. Jest wręcz przeciwnie, z bogactwem dotychczasowych doświadczeń, nadal czujesz się młodo. Ale już wyzwolona z gorsetu uciskającego Cię przez minione lata. Stajesz się bardziej produktywna, szczęśliwsza i z większą nadzieją spoglądasz w przyszłość. Bo już wiele przeszłaś i wiesz, że nie tak łatwo Cię złamać…

Używasz mody, jako sposobu wyrażania siebie

Moda nie jest już formą buntu, nieudolnymi sposobami eksperymentowania czy robienia komuś na złość. Staje się formą przekazu, wyrażeniem Ciebie, sposobem powiedzenia, jaka jesteś i co naprawdę czujesz – w trampkach, na wysokich obcasach, w jeansach z dziurami lub w eleganckim żakiecie. Już się nie przebierasz, ale czujesz się pewnie, będąc sobą.

Bo życie jest piękne, po 40!

Twoje obecne i przyszłe szczęście zależy od dzisiejszych wyborów. Życie po 40 to nie czas na emeryturę i odpuszczanie. To moment, kiedy naprawdę wszystko może się zacząć...z przytupem. Jeśli tylko zechcesz i znajdziesz siły, by zawalczyć o szczęście.

22 KOMENTARZE

  1. W każdym wieku możemy czuć się dobrze lub źle.
    Nie od wieku zależy czy jesteśmy szczęśliwi i radośni. A zmiany? Można wprowadzać na bieżąco.
    Po co czekać i odkładać na starość.Szkoda czasu.

  2. Po czterdziestce można jeszcze sobie coś zmienić w życiu.Nie trzeba bać się zmian tylko.odważnie realizować swoje pasje i marzenia.Mozna zostawić daleko za sobą wszystkie rozczarowania które nam się przytrafiły w życiu.I korzystać z życia pełnymi garściami i nie bać się zmian .

  3. Wstałam od biurka.
    Pojechałam na pomidory, migdały, winogrona – w dzień.
    Wieczorem – jako
    barmanka.Przez
    Trzy miesiące zarobiłam na własnościowe M- 5.
    Przyjechałam
    młodsza , szczuplejsza (kąpiele morskie) i
    zdrowsza.
    No i … wreszcie
    moge uczyć się !

  4. Zawsze można coś zmienić…po 30..40..50…tylko trzeba do tego mieć, jaja,,
    Jeśli masz ,,jaja,,, to zyjesz jak chcesz i dla siebie…i po swojemu….po drodze mijasz zawistne spojrzenia puszczając do nich oko….
    Milego dnia 40 stki!!!

  5. Otwarta jestem na zmiany w swoim życiu.
    Czasami trzeba zaryzykować i się nie bać.
    Gorzej już nie może być, tylko lepiej.
    Pozytywne myślenie dużo mi daje.

  6. Mam 55 lat….od poltora roku mieszkam za Oceanem, postawilam wszystko na jedna karte, marzylam o tym bedac nastolatka…a wygladam tak:))) Jesli masz mlodosc w sobie, myslisz pozytywnie, wszystko jest mozliwe! wszystko w kazdym wieku :))))) Tego tez zawsze uczylam moja corke, dzis 33 letnia kobietke:)

  7. A po 60-tce…😱 No nie wiem…🤓 Ale kobieta ma przecież nieustające 25…❣️
    I co tam się będę wiekiem przyjmować…❣️
    Zakładam od samego rana…⛅
    Że jestem zrewolucjonizowania…❣️
    I póki jeszcze żyję…💗
    To życie nie pokona mnie na żadne kije…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj