Ktoś nadmiernie interesuje się Twoim życiem, to znaczy, że…

9

Jeśli ktoś nadmiernie interesuje się Twoim życiem, to znaczy, że jego jest koszmarnie nudne. Niewiele robi, jeszcze mniej działa. Osoby mające wiele zadań, ambicji, celów, czy po prostu marzeń, skupiają się na nich. Nie mają ani czasu, ani ochoty, by koncentrować się na życiu innych. Dlatego jeśli jesteś tematem plotek, czujesz na sobie baczny wzrok, obserwację z wygodnego parapetu okna, to wiedz, że…ktoś się po prostu nudzi. To nie Twój problem, ale jego.

Nie dawać powodu do plotek

Kiedyś na takich nadmiernie zainteresowanych sposób był jeden – nie dawać powodu do plotek. Żyć spokojnie, bez wyskoków, dostosować się, skupiać się na tym, co wypada. Czyli innymi słowy być taką, jak inni. Nie wyróżniać się. Nie prowokować swoim zachowaniem plotek.

Jak jest dzisiaj?

Nieco inaczej. Nikt już nie chce być niewolnikiem konwenansów i czujnych spojrzeć. To za wysoka cena, by siedzieć cicho tylko po to, by kogoś „nie razić”. Postępujemy dzisiaj zgoła odmiennie. I to jest właśnie ten przełom.

Nie przejmować się

Gdy uświadomimy sobie prostą prawdę, że osobom skupiającym się na naszym życiu tak naprawdę nie chodzi o nas, ale o nich samych, to możemy spojrzeć na całą sytuację inaczej. Zdrowiej. Winne jest nie nasze zbyt kolorowe życie, ale ich..zbyt szare. To oni mają problem, nie my.

Jeśli nie my, to znajdą sobie inny obiekt do rozmów.

Dlatego jedynie sensowną odpowiedzią to…nie przejmować się. Robić swoje. Ludzie i tak będą gadać. Zawsze znajdą sobie powód. Cokolwiek byśmy nie zrobiły, będzie argument do krytykowania.

I zamiast się na to irytować, chyba powinniśmy współczuć tym, którzy nie mają nic innego do roboty niż życie życiem innych.

Nie dzielić się

Jeśli nadmiernie skupione na nas są obce osoby, sąsiedzi, dalsi znajomi, można się nie przejmować.

Jednak co w sytuacji, gdy to rodzina koncentruje się na nas i żyje naszym życiem? Próbuje je kontrolować i podejmować kluczowe decyzje?

Tutaj bywa trudniej. Bo gdy mama czy tata żyje życiem córki, pojawia się sporo emocji. Trudnych i bolesnych. Może kiełkować bunt, potrzeba odcięcia się, a nawet wykrzyczenia, by wszyscy dali nam święty spokój.

Zrozumiała jest również potrzeba rozmów, wyjaśniania, informowania, że już jest się dużą dziewczynką i chce się żyć po swojemu, popełniać błędy.

Co jeśli rozmowy, prośby nie pomagają i mama lub tata ciągle ingerują w nasze życie, próbują je ulepszać, kierować nim? Nie są w stanie odpuścić? Wszystko przeżywają i nadmiernie koncentrują swoją uwagę na tematach, które ich nie dotyczą?

Tutaj taktyka jest prosta.

Mniej mówić o swoim życiu. Nie informować o ważnych rzeczach, planach, celach. Im mniej rodzina wie, tym Ty szczęśliwiej i spokojniej żyjesz. Własne plany realizuj we własnym tempie bez czujnego spojrzenia rodziców, którzy nie potrafią opanować emocji. W konsekwencji będzie to lepsze dla nich i dla Ciebie.

Odpowiadaj na drażliwe tematy zagadkowo. Uśmiechem. Lub „tak” i „nie”. Nie tłumacz się. Metoda zdartej płyty i szarego kamienia (przeczytasz o niej tutaj) – w tym wypadku jest najskuteczniejsza. Przetrwanie początków może być trudne, ale z czasem będzie dużo lepiej, zwłaszcza, gdy zobaczysz, że dana metoda po prostu działa.

9 KOMENTARZE

  1. Nie ma sensu się wkurzać, zawsze jakaś żmija się znajdzie i nie mamy na to wpływu. Chcą gadać, niech gadają… byleby tylko nazwiska nie przekręcali 😁

  2. Tego typu ludzi omijam szerokim łukiem 😁 a najbardziej bawi mnie fakt że tacy ludzie próbują zrobić wszystko żeby tylko wiedzieć co u mnie słychać🤣🤭

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj