Mężczyzna jest potrzebny kobiecie…do wszystkiego

18

Kobiety są niezależne. Samowystarczalne. Dlaczego? Bo chcą. To pierwszy powód. Jest też drugi. Mówiący zdecydowanie więcej. Bo muszą. Bo zostały postawione pod ścianą, poczuły się wystarczająco źle, by gorąco obiecać sobie, że nigdy więcej na to nie pozwolą. I zrozumiały, że jeśli można na kogoś liczyć, to tak naprawdę tylko na siebie. To wynik przykrych doświadczeń. Bo gdyby rzeczywistość była inna, odpowiedź też byłaby inna. Na przykład taka: Mężczyzna jest potrzebny kobiecie…do wszystkiego. Problem w tym, że zbyt często nadaje się do niczego.

Mężczyzna jest potrzebny kobiecie...do wszystkiego

Kobieto, zostaw coś dla siebie

Kobiety nie są wojowniczkami z natury. To życie ich tego uczy. Rzeczywistość, która rozczarowuje przynosi wniosek, że nie warto starać się za dwoje. Nie warto oddawać się w pełni, wierzyć na ślepo. Nie warto być naiwną. Lepiej myśleć, co jeśli. Nawet jeśli rzeczywistość jest obiecująca, to nie wierzyć, że tak będzie zawsze. Bo co jeśli nie będzie?

Niestety wtedy kobieta zostaje pozostawiona sama sobie. I to ona, z uwagi na biologiczne uwarunkowania, pozostaje sama, z małymi dziećmi, z gorszą sytuacją zawodową, z mniejszymi możliwościami do rozwoju.

W idealnym świecie

Wcale tego nie chcemy. Większość kobiet wolałoby spokojniejsze życie, poczucie bezpieczeństwa, zaopiekowania się, współpracę i partnerstwo. Większość chciałaby wierzyć, że ma obok siebie równorzędnego sobie mężczyznę, któremu z jednej strony nie trzeba usługiwać, a z drugiej nie trzeba wszystkiego tłumaczyć. Takiego, który wie, że gramy do jednej bramki i co robi dla związku i dla rodziny, robi też dla siebie. Takiego, który gdy zaczynają się kłopoty, nie chowa głowy w piasek, ale odpowiedzialnie podchodzi do tego, co się dzieje. Zachowuje spokój i myśli, co zrobić. Nie sięga po najbanalniejszy argument siły pięści, ale wyżej ceni intelekt. Taki mężczyzna jest wsparciem dla najbliższych. I takiemu mężczyźnie nie sposób nic zarzucić.

Nie będzie on siedział na plecach partnerki z radosną miną, ciesząc się z tego, że ma kobietę, która dba o wszystko. Jego godność nie pozwoli na to, żeby to ona dźwigała odpowiedzialność za wszystko. Duma nie zezwoli na lenistwo i odpuszczanie. Prawdziwy mężczyzna nie pozwoli na to, by jego kobieta harowała za dwoje, nie będzie czuł się w takim układzie dobrze. Zrobi wszystko, by dbać o wspólne dobro. I nigdy się nie podda.

Taki mężczyzna nie jest jak duże dziecko. Nie jest obciążeniem dla kobiety. Jest kimś, za kim się tęskni, kogo się szanuje i kogo się docenia.

Przecież we dwoje życie się lepiej

Życie we dwoje jest prostsze. Pod warunkiem, że obie strony są równie zaangażowane, odpowiedzialne i dojrzałe…Wtedy życie układa się dobrze. Wiadomo raz lepiej, raz gorzej, ale generalnie wszystko zmierza ku temu, żeby było dobrze.

Kobieta potrzebuje takiego mężczyzny. Równego sobie. Zaradnego i odnajdującego się w meandrach współczesnego świata. Nie takiego, którego trzeba prowadzić za rączkę, wszystko tłumaczyć i pilnować, by nie zrobił sobie krzywdy.

Kobieta nie chce kolejnego dziecka. Takiego partnera nie potrzebuje, bo taki mężczyzna ciągnie ją w dół, pogrąża i podcina skrzydła. Zamiast razem iść w wybranym przez siebie kierunku, ona jest zmuszona ciągle przystawać i wołać za sobą, żeby on się zmotywował, podniósł po upadku, nie załamywał, nie odpuszczał.

Od razu można zarzucić, że przecież życie to nie wyścig i każdemu zdarzają się upadki, chwile zwątpienia. Nikt nie jest doskonały. Jednak jak to w życiu bywa – chodzi o równowagę. I jeśli jeden stara się bardziej, a drugi cieszy, że może robić dużo mniej, to jednak coś jest nie tak.

Kobiecie mężczyzna potrzebny jest …do wszystkiego. Jednak przy założeniu, że on tego wszystkiego się nie boi.

Po co Ci mężczyzna, jeśli doskonale radzisz sobie sama?

 

18 KOMENTARZE

  1. Założenie takie jak jeden był do bani ,to że wszyscy są identyczni z metra cięci.Kazdy mężczyzna jest inny i mężczyzn nie poddaje się zmianom,nie kształtuje się ich to bzdura i podstawowy błąd.On się nie zmieni on się sprytnie zamaskuje bo to co z nim chce zrobić kobieta jest dla niego obce i dla świętego spokoju przytaknie.Trzeba chłopa zrozumieć a jak nie będzie pasował wtedy podziękować i szukać innego zgodnego ale nie zmieniać.Mezczyzna może wiele jedynie czego może mu brakować to zdolności do zarabiania dużych pieniędzy.Troche kobiet nie potrafi tego zrozumieć że mężczyzna nie rodzi się z kontem w banku tylko tak samo zaczyna z różnych pułapow.To jedyna męska można powiedzieć niedoskonałość.Reszta to wymysły.Kobietom w większości chodzi o statusy i kasę.

  2. Kobiety mogą zadbać o siebie , być samowystarczające i samostanowiące o sobie , ale nie wmawiajmy kobietom takimi artykułami , że wszyscy mężczyźni są źli i do niczego . Krzywdzi to i kobiety, i mężczyzn.

  3. oczywiście, że mogą, gdy chcą. Powinny mieć te same możliwości. Od razu zostało to wykorzystane. Kiedyś zasadą było to, że facet utrzymuje rodzinę. Lepiej lub gorzej dawał radę. Teraz, skoro teoretycznie mamy równe zasady to nagle się okazuje, że pracującym obojgu nadal ledwo wiązać koniec z końcem…

  4. Prawda jest taka, że kobieta zawsze sobie poradzi, my z natury jesteśmy po prostu od nich lepsze 😉 oczywiście są wspaniali mężczyźni którzy są świetną podporą kobiet , ale nie każda ma takie szczęście. Z założenia wychodzę, że jeśli mam oprzeć się o byle kogo to wolę o ścianę.

  5. Nic i nikt nie zmieni że życie dorosłe składa sie z dwóch osób : kobiety i mężczyzny. Na dłuższą mete jest to nie do wytrzymania dla obu stron ( pominięto drobne rozłąki) na korzyść tych osób. Człowiek samotny szybko się wykoleia i gubi w życiu codziennym nie rozumiejąc innych ludków. Czas zaskakuje najczęściej osoby samotne .

  6. No kobietki nie dokońca się z Wami zgadzam.Z zasady jest tak że to kobieta wybiera sobie partnera,skoro jesteście takie idealne,to z kąd u was złe wybory?

  7. Przepraszam że się wtrące. wiem że wapno w dodatku nudne, ale swoje przeżyłem i swoje wiem. Byc może narażę sie ale powiem. Mężczyzna tyle „waży” ile chce jego kobieta. Kiedy poobijany i zrezygnowany chciałem zreygnowac z ziemskich uciech odnalazła mnie moja podopieczna z obozu harceskiego, Trzy lata wciskała mi do łba że świat jest inny i że ja musze uwierzyć w siebie. Dziś kiedy jestem u kresu zycia ale na szczycie Piramidy Maslowa wspominam słowa mojej wtedy 15 letniej dziewczyny dzis mojej mądrej żony. Jestem jej nieskończenie wdzięczny. Bez niej skończył bym jak menel czasów minionych.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj