Tytuł tego artykułu jest przewrotny. Wcale nie chodzi o to, by rozumieć go przenośnie, dosłownie zresztą też nie…. “Postawić do pionu” można bowiem odebrać dwojako. Zwłaszcza w kontekście mężczyzn. Mam na myśli raczej to, jak wkurzone żony pokazują swojej drugiej połówce, że żarty się skończyły. Że oto one już nie mają cierpliwości, że czas na reakcję, oczy w słup, zatrzymanie się i postąpienie w jedyny słuszny sposób – przyznając ukochanej rację. A tak na serio, co zrobić, by pokazać mężczyźnie, że czas na poważną rozmowę. W sytuacji, gdy on się miga, wykręca, zamyka w swoim świecie i nie sposób do niego trafić. Odpowiedzi, jakie znalazłam w Internecie, mocno mnie zaskoczyły, a nawet rozśmieszyły. Dlatego postanowiłam się z Wami nimi podzielić. Oto niezawodne sposoby na mężczyzn.
Kiedy mężczyzna unika rozmowy: co to naprawdę znaczy
Nie chodzi o „złą chwilę”. Chodzi o unikanie odpowiedzialności. O lęk przed konfrontacją. O brak dojrzałości emocjonalnej.
A my kobiety mamy to do siebie, że nawet na to znalazłyśmy sposób.
Co działa na mężczyznę, który się miga
- krótkie komunikaty,
- zero emocjonalnych tyrad,
- konsekwencja,
- jasne granice,
- brak nagród za złe zachowania.
Odpowiedź numer jeden – na szyderę
“U mnie to wygląda tak: dobrze kochanie nie śpiesz się, zjedz spokojnie, otwórz sobie piwko do obiadu, i uważaj żeby Ci w gardle nie stanęło i widzę jego minę i mówi tak: “No to słucham, co tym razem.”
![]()
Odpowiedź numer dwa – na spryciarę
“Dolewam herbaty do whisky.. I takim sposobem działa placebo..”
“Gdy idzie pod prysznic, wyłączam mu ciepłą wodę na parę minut. Tak dla jaj”
Jak postawić mężczyznę do pionu – na kociaka
“Fajny seks, zmięknie zawsze”
Odpowiedź numer cztery
“Musimy poważnie porozmawiać…”
To zdanie klucz, które błyskawiczne otrzeźwia niejednego mężczyznę.
Odpowiedź numer pięć – żadnych wstrząsów
“Czy potrzeba nam wstrząsów w związku? Doprowadzania do pionu? Nie sądzę. Żadnych gierek. Tylko rozmowa!
Jak zatem rozmawiać z mężczyzną, który się miga? Moim zdaniem żadne gierki, podchody, szydera, czy głupi żart. Kawa na ławę, prosto z mostu, tak jak trzeba.
Jedno zdanie, które działa zawsze
„Potrzebuję rozmowy. Jeśli nie dziś, to jutro. Ale ona się odbędzie.”
To nie jest groźba. To jest fakt.
A Wy, jak sądzicie? Odwieczna tajna broń kobiet – gierki i podstępy to niezawodne sposoby? A może całkiem zbędne? Może naprawdę wystarczy szczerość i zwykła rozmowa twarzą w twarz, bez spuszczenia wzroku?
Takie gierki to niebezpieczna gra – jest jak miecz obosieczny – może zranić i atakującego…
pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)
Mądre słowa.
Czasami trzeba lekko zasugerować, że jest jakaś granica. Ja lubię jedną rzecz wałkować kilka razy, żeby doszło do męskiego mózgu. Na szczęście takie sytuacje zdarzają się bardzo rzadko, ale myślę, że kobieta musi mieć opanowaną umiejętność ‘postawienia faceta do pionu’, żeby nie myslał, że wszystko mu wolno. Od czadu do czasu kubeł zimnej wody nie zaszkodzi.
Moim zdaniem wszystko zależy od sytuacji, wydaje mi się że wszystko jest dobre, ale w miarę rozsądku 🙂
Efekt zaskoczenia zawsze pomaga 🙂
Zdecydowanie jestem w takich sprawach za mówieniem wprost, choć czasami przychodzi to ciężko.
Gierki to nie jest moja mocna strona, ja mówię otwarcie, żeby od razu było wiadomo o co chodzi 🙂
Jak ma się mądrego mężczyznę, to wystarczy z nim porozmawiać i nie trzeba toczyć gierek.
Pozdrawiam 🙂
https://iwonaturzanska.pl/