Kiedyś mogłaś zasnąć wszędzie. Położyłaś głowę na poduszkę i zasilanie automatycznie się wyłączało. Nie wiedziałaś nawet kiedy, a zasypiałaś. Czasami na stojąco, innym razem w mało oczywistych miejscach, na lekcji na ławce, w autobusie czy w pociągu. Dzisiaj, po 40 wiele się zmieniło. Sen nie przychodzi jak przyjaciółka z dawnych lat. Wystawia język…i zmusza, żeby go gonić. Niestety im bardziej próbujesz go złapać, tym on mocniej ucieka. Czy jest na to sposób? I dlaczego po 40 właściwie zaczynamy spać inaczej? Oto jest pytanie. Jednak odpowiedź jest już znana. Tak, jak rozwiązanie.
![]()
Nie będzie zaskoczeniem, że winne są hormony
Hormony po 40 to one odpowiadają za całe zamieszanie. To z ich powodu budzisz się (bez budzika) o trzeciej nad ranem. I niekoniecznie umiesz później zasnąć.
To one sprawiają, że coś, co kiedyś nie było wyzwaniem teraz Cię gryzie i męczy. Długo analizujesz przebieg dnia.
Sytuacje stresowe, które kiedyś były pestką, dzisiaj stają się trzęsieniem ziemi.
To nie jest Twoja wina. Tak po prostu pomyślała to biologia, a właściwie “zużywający” się układ nerwowy. To zużywający się to przenośnia oczywiście. Chodzi o okres okolomenopauzalny, w którym zmienia się więcej niż tak naprawdę chcialybyśmy.
Potrzebujesz więcej czasu na regenerację
Zmiany, jakie następują wraz z wiekiem sprawiają, że potrzebujemy dłuższych urlopów, więcej czasu, żeby się wyciszyć i odstresować. Ja osobiście mam tak, i wiem, że nie jestem wyjątkiem, że odsypiam jedną zarwaną noc przez dwie kolejne, nie tak dawno wystarczyło mi kilka godzin na regenerację.
Po 40 regenerujemy się dłużej. To fakt.
Nie dość, że potrzebujemy więcej czasu na wypoczynek, to sen staje się płytszy i łatwiej go przerwać. Łatwiej nas wybudzi hałas z ulicy, pies jedzący w nocy, czy kot buszujący po mieszkaniu. Dawniej mogłyśmy spać jak głaz, po 40 to coraz rzadsze, niestety.
Zmienia się wzorzec snu
Okazuje się, że wraz z wiekiem spada o 2% na każdą dekadę czas snu głębokiego. Oznacza to, że nie śpimy tak, jak wcześniej i są to po prostu fakty. Nasz sen staje się lżejszy.
Mniej snu głębokiego w prostej zależności to gorsza regeneracja i niższy poziom energii po 40 przy takiej samej ilości snu.
Dodatkowo spada ilość hormonu snu, czyli melatoniny, co oznacza, że częściej się budzimy w nocy. Proces ten postępuje do 60 roku życia, czyli niestety z roku na rok może być gorzej.
Dochodzimy do momentu, kiedy około 60-65 roku życia nasz zegar biologiczny się zmienia. Dlatego mamy tendencję do zasypiania w ciągu dnia (a jeśli nawet nie, to do mega zjazdu energetycznego), a też do wcześniejszego kładzenia się spać i wcześniejszego wstawania.
Inny styl życia
Niestety z wiekiem rośnie nasza wrażliwość na stres. Bywamy bardziej spięte, dochodzi nam obowiązków, czujemy się odpowiedzialne. To sprawia, że trudniej się nam śpi. Dodatkowo mniejsza aktywność fizyczna też robi swoje.
Jak dbać o dobry sen po 40?
Zasady są proste, przynajmniej w teorii, gorzej, gdy trzeba zmienić nawyki, z którymi żyłyśmy przez ostatnie 20 lat.
- pij mniej kawy. Odpuść sobie kawę czy mocną herbatę późnym popołudniem.
- idź na spacer, zamiast scrollować,
- dbaj o czas na odpoczynek,
- unikaj nadmiernego światła wieczorem. Bardziej nastrojowe światło będzie zdecydowanie lepsze 😉
- naświetlaj się rano i w ciągu dnia,
- połóż telefon poza sypialnią,
- zainwestuj w klasyczny budzik,
- nie pij alkoholu przed snem,
- ćwicz, rozciągaj się, odpoczywaj, aby obniżyć poziom stresu,
- dbaj o to, aby regularnie odpoczywać.
A jak jest u Ciebie?
Jestem ciekawa, jak wygląda to u Ciebie. Napisz w komentarzu 1, 2, 3, 4 a może 5?
- Budzę się w środku nocy
- Budzę się zdecydowanie za wcześnie
- Zasypiam, ale głowa nie chce się wyłączyć
- Śpię, ale rano jestem niewyspana
- Śpię jak dziecko — i nie wiem, o czym Wy mówicie