Jak czerpać radość z bycia razem, skoro tak mocno jesteśmy rozczarowane ludźmi? Co robić, jeśli inni nas męczą i zwyczajnie w ramach totalnej beznadziei wybieramy święty spokój? Czy zmuszać się do spotykania z ludźmi, żeby nie stać się totalnym odludkiem? A może po prostu przestać się oszukiwać i spojrzeć prawdziwe w oczy – wybierając dobrze znane sobie – własne towarzystwo?
![]()
Tak mi się nie chce…a może spróbuj?
Warto słuchać własnej intuicji. Nie działać wbrew sobie. To zazwyczaj tego rodzaju wskazówka, która nas nie rozczarowuje. Sprawdza się w wielu sytuacjach. Niestety nie zawsze. Bardzo często bowiem odbiera nam szansę do przeżycia czegoś
niesamowitego.
Bywa też bowiem tak, że bardzo nam się nie chce. Bronimy się rękami i nogami. Jednak to właśnie to, co powinniśmy zrobić. Wyjść ze swojej strefy komfortu i spotkać się z ludźmi.
Często takie właśnie spotkania stają się najlepsze. Kompletnie nie miałyśmy na nie ochoty. Spodziewałyśmy się, że stracimy tylko czas. W praktyce bardzo trudno było nas zawieść. Mogłyśmy tylko pozytywnie się zaskoczyć. I właśnie tak się dzieje!
Choć mocno nam się nie chciało….jednak miałyśmy tak złe nastawienie, że mogłyśmy później mieć tylko lepsze.
Nasze ciało mówiło, że nie chce, rozum wskazywał, że woli samotność. Jednak wyjście do ludzie, wstanie z kanapy, opłaciło się. Po fakcie okazało się, że to miało sens.
Spontanicznie wyjdź do ludzi
Często męczą nas przygotowywania. Te wszystkie planowania, umawianie się, mówienie, że musimy się zgadać, i patrzenie po sobie, żeby coś zaproponowała osoba obok. Na pewno nie ja. Wielu brakuje spontaniczności i radości z działania pod wpływem impulsu.
To dlatego takie szybkie akcje, kiedy spotykamy dawną znajomą na mieście i postanawiamy iść na kawę są oceniane szczególnie dobrze. Otwartość, uśmiech i brak tej całej otoczki planowania, umawiania się i odmawiania z byle powodu na
ostatnią chwilę, sprawia, że spotkanie staje się wyjątkowo miłe i napełniające nas dobrą energią.
Czerp radość z bycia razem
Niewątpliwie ludzie są osobami społecznymi. Najlepiej czujemy się wśród innych. Potrzebujemy kontaktów, żeby zdrowo żyć. Pokazują to badania. Osoby mające towarzystwo, żyją dłużej i szczęśliwiej. Samotne – niestety nie.
Problem w tym, że współczesny świat odciąga nas od innych. Kultywuje się tradycję bycia dla siebie kimś wystarczającym. W konsekwencji odzwyczajamy się od ludzi. Jest nam dobrze w swoim małym świecie.
Czy to dobrze?
I tak i nie.
Bo gdy nie mamy obok siebie wartościowych osób, rzeczywiście lepiej poczytać książkę, czy wyjść z psem na spacer. Po co się oszukiwać i męczyć na spotkaniach, które mają zawsze ten sam przebieg? Badania pokazują też inny trend. Im bardziej rośnie nasza inteligencja, tym niestety trudniej o kogoś odpowiedniego dla nas. To taka ciemna strona rozwoju i dbania o swój intelekt.
Z drugiej strony czasami warto się rozejrzeć wokół i znaleźć nowe osoby, z którymi będziemy mogły dzielić piękne chwile. To doskonała profilaktyka przeciwka zgorzknieniu i uczuciu samotności. Bywa bowiem tak, że przyjaciół szukamy nie
tam, gdzie powinniśmy się za nimi rozglądać…
Im masz więcej lat tym trudniej Cię zadowolić? – Kobiety to my
Warto nauczyć się czerpania radości z bycia razem. To całkiem inna energia i zalety, niż te doświadczane w pojedynkę.
W relacjach po prostu warto postawić na jakość, a nie na ilość 🙂 I wtedy to świetnie działa 🙂