Jaka być powinnaś? O pestce, która nie wyrosła w brzuchu

13

Powinności są jak pajęczyna, w którą wplątują nas najbliżsi od najmłodszych lat. W dobrej wierze i mając jak najlepsze zamiary. A wychodzi jak zwykle…Czyli nie tak jakbyśmy sobie życzyły.

Mówią – „możesz być kim chcesz”, by za chwilę załamując ręce, powiedzieć: „co z Ciebie wyrośnie”. Następnie motywują – „to najlepszy czas w twoim życiu”, żeby za jakiś czas dodać – „masz jeszcze czas”. Innym razem „nie jesteś pępkiem świata” oraz nieśmiertelne „ja w twoim wieku…”. Mija kilka lat i przychodzi czas na „kiedy ty wreszcie sobie kogoś znajdziesz” i „nie on pierwszy i nie ostatni”. Ciągle coś…

Ile ważą Twoje słowa?

„(Nie) przesadzaj, (nie) histeryzuj, (nie) płacz,
to (nie) wypada, tak (nie) można…

Wszystkiego, co wiem o swoim życiu,
dowiedziałam się od innych.

Świat składa się ze słów, które do mnie powiedzieliście.

Gdybym tu i teraz rozpadła się na tysiąc części,
stałabym się tysiącem głosów, które mówią mi, jak żyć.

Wyobraź sobie, że każde słowo ma swój ciężar.

Ile waży to, co dzisiaj do mnie powiedzieliście?”
Anna Ciarkowska „Pestki”

pestki

Co buduje nasze poczucie wartości? Co podcina nam skrzydła albo dodaje odwagi? Oczywiście w dużej mierze – słowa. To one są szczególnie ważne, gdy jesteśmy młode a nasza osobowość się dopiero kształtuje. Wtedy, kiedy pozostajemy w 100% zależne od innych, od ich uśmiechów, grymasów i karcącego spojrzenia. Jednak waga słów nie zmniejsza się znacząco wraz z naszym wiekiem. Choć stajemy się odporniejsze, bardziej zdystansowane, to nadal to, co mówią inni ma znaczenie. I pozostaje w nas na długo.

Czemu ludzie, zadowoleni z siebie, plotą, co im ślina na język przyniesie?

„Pestki” Anny Ciarkowskiej to niesamowity spis intymnych spostrzeżeń. Każde z nich może tworzyć odrębną historię, razem zbierają się w bolesną opowieść, spowiedź. Dla wielu z nas jest to podróż w przeszłość, dla innych obraz rzeczywistości doświadczanej każdego dnia.

To banał, ale…gdyby każdy z nas bardziej zastanawiał się nad tym, co robi, a przede wszystkim, co mówi – świat byłby lepszy.

Jednak „Pestki” Anny Ciarkowskiej to nie tylko opowieść o sile słów, ale także o dorastaniu.

Dorosłość miała dać wytchnienie, a nie dała

„Dorosłość miała być tym punktem, w którym zbiega się wspomnienie i oczekiwanie, przeszłość i przyszłość, bez przesunięcia, bez poczucia, że jeszcze nie tu i nie teraz, jeszcze trochę i za chwilę. Dorosłość, wydawało się nam, jest wtedy, kiedy odnajdujesz swój środek i powoli suniesz po drodze ziemskiej orbity, zgodnie z ruchem wskazówek zegara, z biologią i czasem, zgodnie z tym, jak powinno być. Spotykasz się ze sobą i już wiesz, gdzie jesteś i po co. Kim jesteś. Więc czekasz na tę dorosłość, żeby się zatrzymać i już wiedzieć. A potem okazuje się, że to się wcale nie kończy, że dorosłość polega na czekaniu, aż między już i jeszcze znajdziesz chwile wytchnienia na teraz. Ale teraz nie nadchodzi

Okazuje się, że tak już będzie zawsze, że to wszystko, co robimy przez całe życie: czekamy aż coś się zacznie i czekamy aż się skończy. Już albo jeszcze” „Pestki” Anna Ciarkowska

Nasze życiowe czekanie ma różny wymiar. Może mieć kształt tytułowej pestki, którą nierozważnie lub z pełną premedytacją połykamy i jako dzieci czekamy z niemałą trwogą, czy zgodnie z zapowiedzią wyrośnie nam w brzuchu drzewo. Przecież tak właśnie mówią dorośli. Jednak bardzo szybko się okazuje, że drzewo nie wyrasta, a burczenie czy ból spowodowany jest przejedzeniem, a nie kiełkującymi korzeniami.

Z czasem dorastając, odkrywamy, że to, co mówią inni, często ma niewiele wspólnego z prawdą. Że popularne twierdzenia i rady się wykluczają i nikt tak naprawdę w nie nie wierzy. Mimo to słyszymy je na okrągło.

Dla kogo „Pestki” Anny Ciarkowskiej?

Dla młodych kobiet, próbujących zawalczyć o siebie.

Dla dojrzałych kobiet chcących przypomnieć sobie, jak to jest, gdy ktoś mówi, jak masz żyć i co robić.

Dla córek i dla matek. A także babć, które nie zawsze służą mądrą radą.

Pierwsza grupa być może zyska odwagę, a druga – więcej empatii i pokory.

Polecam Wam tę książkę, do powolnego czytania, smakowania i rozmyślania. To jedna z lepszych książek o dorastaniu, jaką miałam okazję przeczytać.

Dziękuję Wydawnictwu Otwarte za możliwość przeczytania i zrecenzowania.

13 KOMENTARZE

  1. Po Twoich słowach bardzo jestem zainteresowana tą pozycją. Właśnie jestem na etapie, że o pewnych rzeczach lepiej nie rozmawiać, nie chwalić się nimi, bo zaraz będzie, że nie wypada i znowu podjęte skrzydła.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj