Młody dynamiczny zespół. Wynagrodzenie na czas. Już nawet nie trzeba pisać o owocowych czwartkach. W Polsce pracuje się nieźle… na papierze. Pracownicy mówią jednak o tym, jak jest naprawdę w naprawdę wielu miejscach: o długiej liście wymagań i tym, co dostają w zamian. Wyciskanie soków jak z cytryny które skutkuje wypaleniem i rozczarowaniem. W Polsce kultury pracy często nie ma, jest kultura zapierdzielu… Do czego nas ona prowadzi?
![]()
Chcemy pracować mniej nawet kosztem mniejszych pieniędzy
Ostatnio coraz głośniej mówi się o tym, że mamy dość oddawania życia za pieniądze. Praca osiem godzin dziennie, często minimum godzinny dojazd, niekiedy więcej. To daje nam dziesięć godzin na dobę.
Ile zostaje na tak zwane życie? Często naprawdę niewiele.
Pracujemy dużo i ciężko. Urlopu jest mało…. Nadrabiamy czasem L4, bo ciało się buntuje…. Jednak to rozwiązanie chwilowe, niesatysfakcjonujące w dłuższej perspektywie. Z wiekiem czujemy, że potrzebowalibyśmy więcej czasu dla siebie. Po 40 chcielibyśmy pracować już mniej. W praktyce to prawie niemożliwe.
Niemal nie ma ofert na pół etatu. Większość pracodawców wymaga pełnej dyspozycyjności i niemal nabożnego oddania.
Coraz częściej wolimy spokojniejszą pracę
Czy oddasz część pensji za większy spokój w pracy? Wielu Polaków mówi “tak”, bez zastanowienia.
Coraz bardziej cenimy lepsze warunki pracy, spokojna atmosferę, wzajemny szacunek i nieco mniejsze pieniądze. Komfort psychiczny jest bezcenny, tak jak przestrzeganie prawa pracy. Nie jesteśmy już chętni do zażynania się za kilka stówek więcej. Bilans jest prosty. Widzimy, że to nie ma sensu, bo i tak te dodatkowe środki oddajemy u lekarza, na leki, na metody, które mają oddać nam spokój zabierany przez pracę.
Nie chcemy tego.
Mówimy nie minimalnym zarobkom i wyśrubowanym oczekiwaniom. Bo to nie jest praca, ale niewolnictwo w czystej postaci.
Wolimy żyć inaczej
Zmianę widać najbardziej w pokoleniu Z, które na rynku pracy zachowuje się inaczej niż rodzice. Chce stabilności, a nawet wymaga pensji za pracę. Nie godzi się za wolontariat, czy śmieciowe umowy. Cóż za roszczeniowa postawa, prawda?
Pokolenie Z nie całuje w rękę za propozycje jakiejkolwiek pracy, zastanawia się, czy to zajęcie wystarczająco dobre, czy serio opłaca się poświęcać, a może lepiej zrobić minimum i mieć życie po pracy? Niektórzy mówią, że to lenistwo, cwaniactwo, inni, że to asertywność, której brakowało wcześniej.
Wszyscy widzimy, że życie szybko mija i nie zawsze warto poświęcać się dla kogoś, kto tego nie doceni. Kultura pracy w Polsce to bardzo piękne hasła, pod którymi niestety często kryje się współczesne niewolnictwo i pułapka braku perspektyw.
Rozwiązaniem jest zmiana pracy na lepszą. Nie zawsze jest to jednak możliwe. Niekiedy pozostaje inna forma protestu: robienie tylko tyle, ile trzeba i nic więcej. Właśnie w ten sposób pracuje coraz więcej Polaków. To efekt zmęczenia, wypalenia, a czasami niestety depresji.
Trzeba sobie “jakoś” radzić.
Na pewno wiele powinno się zmienić…
A może my musimy się zmienić, żeby świat też odpowiedział zmianą?
Nie odchodź jeszcze
Nie odchodź jeszcze. Zapisz się na newsletter i otrzymuj teksty, które nie pozwalają zamknąć oczu. Tu się zapiszesz!