Z rodziną trzeba się spotykać. A może nic na siłę?

0

Mówi się, że kiedyś ludzie byli sobie bliżsi. Żyli w sympatii. Spontanicznie się odwiedzali. Mieli czas i chęci. Dzisiaj czasu, ale nade wszystko chęci brak. Coraz mniej się rozumiemy i coraz mniej lubimy. Dzieci nie znają swoich cioć i wujków, kuzynostwo zna się tylko ze zdjęcia. I tak ma być – mówią jedni. Po co nam relacje na siłę!? I wymuszone spotkania, po których dochodzi do awantur? – dodają. Szkoda życia. – podsumowują. Inni jednak są odmiennego zdania. Wychodzą z założenia, że rodzina to siła i należy próbować się dogadać. Zawsze.

Z rodziną trzeba się spotykać. A może nic na siłę?

Dobrze się czuć

Z rodziną powinniśmy się dobrze czuć. Spotkania powinny być miłe, a czas razem spędzony
sympatyczny. Niby jasne i oczywiste. Gdyby tak było, zapewne nie byłoby dyskusji pod tytułem – dlaczego relacje się rozluźniają. Ludzie dążą do tego, co dla nich miłe. I zazwyczaj nie trzeba nikogo do tego przekonywać. Problem w tym, że jest inaczej.

Niestety coraz częściej nawet z najbliższą rodziną nie czujemy się dobrze. Zamiast spokoju i poczucia, że razem odpoczywamy, pojawia się irytacja i rozczarowanie. Bywa, że wygrywa poczucie obowiązku, ale nie zawsze tak się dzieje. Czasami postanawiamy być wierne sobie i odpuścić. Mamy tym większą motywację, żeby to zrobić, im gorzej jesteśmy w danym miejscu traktowane.

Nic dziwnego, że wiele osób po latach dochodzi do wniosku, że z rodziną to najlepiej wychodzi się na zdjęciach lub…że lepiej wybierać sobie takie towarzystwo, jakie nam odpowiada. Niekoniecznie przy tym należy się kierować więzami krwi.

Mimo wszystko

Ludzie dzisiaj odpuszczają. Nie mają takiego silnego poczucia obowiązku jak kiedyś.
Naprawdę?

Przecież w sławetnym „kiedyś” nie bywało idealnie. Ludzie się spotykali, ale też czasami się nie lubili, nie umieli dogadać. Były kłótnie, obrażanie się, bywało po prostu różnie. Przecież przeszłość nie była idealna. Jednak mimo to ludzie chyba bardziej ciągnęli do swoich. Presja i dążenie do spotykania była większa, a innych opcji było jakby mniej.

Dlatego rodziny się widywały. Spotykały. I ludzie chyba bardziej się znali. Uważano bowiem, że tak trzeba.

Spontanicznie

Więcej było spontanicznych wyjść i spotkań.

Można było usłyszeć po prostu dzwonek do drzwi. Bez zapowiedzi i długiego umawiania się. Alternatywą nie była rozmowa telefoniczna, czy videorozmowa. Ludzie po prostu się częściej spotykali. I zdecydowanie bardziej się znali.

Z rodziną trzeba się spotykać?

Prawdą jest, że ludzie, którzy się znają, widują się i spędzają ze sobą czas, są sobie bliżsi.
To znany psychologicznie fakt. Osoby, które widujemy często, z którymi spożywamy razem posiłki i z którymi odpoczywamy są przez nas zdecydowanie bardziej lubiane. Im ktoś wydaje się nam bliższy, tym jest większa szansa, że będziemy dążyć do spotkań.

Brak spotkań, rozmów, to prosta droga do rozluźnienia relacji. A im mniej spotkań, tym trudniej o zainicjowanie kolejnego, nawet po dłuższej przerwie.

Dlatego tak, jeśli zależy nam na bliskich, to spotykanie się jest wskazane. Żaden sms czy rozmowa online tego nie zastąpi. W innym wypadku raczej możemy liczyć tylko na powolne umieranie tego, co nas łączy.

To tak jak z ogniskiem, gdy nie dokładamy drewna, to ogień jest coraz mniejszy, aż do chwili, gdy całkowicie przestanie się palić. Spotkania i bycie razem to fundament.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj