poniedziałek, 27 kwietnia, 2026
Strona główna Psychologia Narcystyczny ojciec – mistrz własnej oceny, rozczarowanie w oczach dzieci

Narcystyczny ojciec – mistrz własnej oceny, rozczarowanie w oczach dzieci

Narcystyczny ojciec czyni rzeczy, w które trudno uwierzyć. Na każdym kroku przekracza granicę dobrego smaku, wchodząc w świat wszechobecnego absurdu. Jednak mimo to, jest z siebie szalenie dumny. Uważa się bowiem za lepszego od innych, jest przekonany, że jest doskonałym rodzicem (choć obiektywnie wcale nie jest), nie przyjmuje do wiadomości, że mógłby się dla dobra wszystkich nieco zmienić, a przynajmniej bardziej postarać. Nie zrobi tego, bo nie stać go na jakąkolwiek autorefleksję.

Zawsze i wbrew logice uważa bowiem, że zasługuje na złoty medal. W ogóle go to nie obchodzi, że jego dzieci cierpią…i wcale nie myślą o nim tak dobrze, jak on sam o sobie. Bo to on jest ważny. Nikt inny, tylko on. Jakiekolwiek zarzuty w swoją stronę odczyta jako bezzasadne. Uzna, że osoby, które je artykułują są po prostu głupie…

Jakie dzieci wychowuje narcystyczny ojciec? Albo uległe, albo buntujące się, zawsze z niskim poczuciem wartości, brakiem wiary w siebie i wysokim lękiem przed porażką oraz przed oceną społeczną…

Narcystyczny ojciec

Ma być doskonale na zewnątrz, a w domu…?

To, co od razu niemal demaskuje narcystycznego tatusia to dbanie o pozory. Rodzina ma być oceniana jako idealna. Jednak to nie wystarczy. Ona ma być lepsza od każdej innej, zwłaszcza od innych bliskich rodzin. Chodzi o to, żeby “świat podziwiał i zazdrościł”. Liczy się to, co ludzie mówią…

A w domu nie musi być nawet dobrze, przeciwnie stosuje się zasadę wychowania twardą ręką, chłód emocjonalny oraz szantaż. Jest też manipulacja i przekaz podprogowy od samego początku – dziecko, masz być takie, jak ja chcę, w przeciwnym razie, nie licz na moją uwagę. Efekt? Chroniczny stres u dzieci, brak poczucia bezpieczeństwa i nieumiejętność wyrażania uczuć, zwłaszcza tych uznawanych za “złe”, np. złości.

Autorytarny styl wychowania

Badania pokazują, że autorytarny styl wychowania wiąże się z wyższymi wskaźnikami narcyzmu. Te same wyniki daje obojętny styl wychowania.

Oznacza to, że narcystyczny tatuś najczęściej wychowuje dzieci w oparciu o surowe zasady, wysokie wymagania i niewielką elastyczność emocjonalną. Jest nieczuły, rzadko rozmawia z dzieckiem, najczęściej karze i wysoko ustawia poprzeczkę. Nie bierze pod uwagę możliwości negocjacji, ma problem z przyjęciem, że jego dziecko rośnie i się zmienia. Rzadko chwali i daje realnego wsparcia młodej osobie. Niewiele się zmienia, gdy dzieci stają się dorosłe. Ma bowiem wyraźne problemy z dawaniem wsparcia, zwłaszcza gdy rzeczy nie idą po jego myśli i z jakiegoś powodu jego dzieci przechodzą trudny czas.

Styl ten, autorytarny, jest jednym z trzech klasycznych typów wychowania według teorii Diany Baumrind, obok stylu liberalnego (permisywnego) i demokratycznego (autorytatywnego). Ludzie wyrastający w nim mają niskie poczucie bezpieczeństwa i wysoki poziom lęku.

Narcystyczny ojciec – to jego zasługi

Narcystyczny ojciec to ten, który wystąpi na apelu po nagrodę dla rodzica, pstryknie zdjęcia z ważnych wydarzeń i będzie się nimi obnosić online, pochwali się każdą laurką, podkreślając, że dostał ją, bo jest najlepszy. Będzie stwarzał pozory czułego ojca, w domu…stwarzając dzieciom piekło.

Niewiele się zmieni, gdy jego dziecko urośnie i samo zostanie rodzicem. Przyjedzie zobaczyć wnuka do szpitala. Upewni się, że noworodek jest piękny (gdyby było inaczej, wyjdzie bez słowa). Następnie wypnie pierś przed lekarzem i powie, że ta niespotykana uroda to za dziadkiem.

Nie zobaczy zniesmaczonej miny lekarza. Usłyszy natomiast ripostę medyka. Padną słowa, że córka super się spisała….Jednak ojciec wcale jej nie pochwali. O nie…. To przecież dzięki niemu ona jest taka, jak jest. To jego zasługa, nikogo innego, tylko jego.

Uzna, że ona była dzielna w tym szczególnym dniu również z jego powodu, dzięki jego zasługom. Za sprawą tego, że on ją dobrze wychował, mimo że być może nie miał zbyt wielkiego wkładu w proces kształtowania swojego dziecka.

Być może córka poradziła sobie z trudem porodu z uwagi na zimny chów, który w domu był standardem. Na co dzień była wychowywana twardą ręką, to teraz jest silna. Wiadomo….A wnuk chwilę po porodzie widać, że będzie mądry po dziadku. Taka prosta recepta na sukces, w skrócie, problem w tym, że całkowicie kłamliwa…

Narcystyczny ojciec nie zrozumie uniesionych ze zdziwienia brwi, współczujących spojrzeń kierowanych w stronę młodej mamy przez pielęgniarki. Będzie z siebie dumny. Zawsze i wszędzie. Nie doświadczy wstydu czy zażenowania. On jest przecież świetny. I na pewno wszyscy doskonale o tym wiedzą! Zresztą prawdę powiedziawszy, większość osób nawet się nie zorientuje, w co on gra i będą się zachwycać cudownym ojcem i zaangażowanym dziadkiem. 

To moja zasługa

Wszelkie zasługi i sukcesy dzieci to wynik jego starań. Ewentualnie dobrych genów. Dziecku się powiodło? To na pewno dlatego, że on sam w tym i w tym roku miał podobny sukces. Wnuk wygrał w konkursie? Wiadomo, dziadek też był swego czasu na pierwszym miejscu.

Niezależnie o jakim sukcesie wspomnimy, dla narcystycznego ojca to nic. Nie odda swojego zainteresowania. Nie spojrzy z zachwytem…Może czasem pogratuluje, ale już za chwilę będzie starał się przyćmić dany sukces swoją osobą.

To nie dziecko, wnuk, czy ktokolwiek inny mają lśnić. To on sam, on tatuś, ma być podziwiany. Dlatego narcystyczny tata nie zmarnuje żadnej okazji, żeby być w centrum uwagi, nawet jeśli w danym wydarzeniu nie jest najważniejszy, on zrobi wszystko, żeby być numerem 1.

A to nie moja wina

Całkowicie inaczej się dzieje, gdy ktoś nawala…wtedy toksycznego tatusia nie ma. Jest problem? To przecież nie jego wina! Radźcie sobie sami! Trzeba pomóc? Mnie w to nie mieszajcie. Tu mężczyzna jest nieobecny. Ucieka jako pierwszy.

Dziecko sprawia problemy? To Twoja wina, bo źle się nim zajmujesz – powie matce dziecka. Źle je wychowałaś, nie nadajesz się do tego, długo nie trzeba było czekać na odpłatę, zresztą sama widzisz….

Trzeba iść porozmawiać w szkole? On nie idzie, nie będzie wstydził się za tego „smarkacza”. Tam, gdzie jest trudno, gdzie są wyzwania, tam go nie ma…To nie jego wina, nie jego problem.

Narcystyczny tatuś bardzo dba o reputację. Nie będzie babrał się w czyichś brudach. Nawet jeśli to jego osobiste, rodzinne bagienko. On jest od zbierania pochwał, a nie uwag.

Liczy się mój czas

Gdy narcystyczny tatuś pokazuje zdjęcia z wyjazdu, masz się zachwycać. Mimo że ujęcia są podobne, opowiadania nudne, nieważne…. Patrz i wzdychaj z zachwytu. Gdy córka czy syn z kolei przychodzi z opowieściami z wakacji życia, to wszystko jest słabe. Zresztą co ty tu mi pokazujesz, byłem tam, daj spokój, ja to wszystko wiem…nuda. Nie zawracaj mi głowy.

Narcystyczny tatuś nie skupi się na czyjejś historii, nawet z uwagi na szacunek dla drugiej osoby. Nie wysłucha bliskiego. Bo swój czas ceni najbardziej. On absolutnie nie lubi słuchać. On uwielbia mówić i błyszczeć niezależnie od sytuacji!

Zawsze ma zaplanowany grafik, wypełniony po brzegi i ciągle się gdzieś spieszy… Spojrzał na ciebie przez kilka chwil, już jesteś jego dłużnikiem. Przecież nie musiał. A się poświęcił!

Chcesz pogadać o swoich problemach? Zapomnij. On cię nie wysłucha, szybko zmieni temat, przekieruje rozmowę, żeby mówić o sobie. Twoje sprawy nie są dla niego istotne.

Nienawidzi krytyki

Narcystyczny tatuś uwielbia siebie i swoje dokonania. Musi być podziwiany i chwalony. Nie znosi żadnej krytyki. Na jakikolwiek jej objaw ostro reaguje.

Ośmielisz się powiedzieć coś złego? Jesteś wrogiem numer jeden. Zdepcze cię i zrówna z ziemią…Nawet nie spróbuje zrozumieć. Okażesz się wyrodną córką. Wiadomo, można było się tego spodziewać.

Badanie na Uniwersytecie w Bazylei pokazują, że osoby narcystyczne są bardzo wyczulone na komunikaty kierowane w ich stronę. Czasami proste informacje odbierają jako atak, a neutralne zachowania oceniają jako wrogie. Jaki jest tego skutek? Częste agresywne, niezrozumiałe, roszczeniowe reakcje, izolowanie się i odrzucanie najbliższych, którzy oceniani są jako niewystarczający dobrzy.

Jak to wygląda w perspektywie długofalowej? Dzieci narcystycznego rodzica mają skłonność do postrzegania siebie jako osoby niewystarczająco dobrej, charakteryzują się niskim poczuciem wartości oraz kłopotami w budowaniu trwałych relacji, głównie za sprawą podejrzliwości i niskiego zaufania.

Nie umie kochać bezwarunkowo

Narcystyczny tata pragnie, aby jego dziecko było dokładnie takie, jak sobie zaplanował. Widzi swojego potomka jako przedłużenie siebie. Jeśli dziecko nie spełnia jego oczekiwań, zostaje odrzucone i wykluczone. Stanie się czarną owcą, która nie może liczyć na jego wsparcie.

Niestety ma to daleko idące konsekwencje- zazdrość o niezależność dziecka, niezadowolenie z osobistych wyborów, co najczęściej przekłada się na niską samoocenę córki czy syna (link do badań), a nawet występowanie zaburzeń lękowych, czy depresji.

Jak radzić sobie z narcystycznym tatusiem?

Rozwiązania są dwa. Zwłaszcza w dorosłości, bo jako dziecko niewiele niestety możesz…

Oto one. Albo kawa na ławę i bezpośredniość, która najpewniej będzie przyjęta z zaskoczeniem i na każdym kroku tłamszona. Zwłaszcza jeśli nigdy wcześniej się nie postawiłaś i przez lata mówiłaś, że białe jest czarne. To metoda dla osób odważnych, pewnych siebie…i spokojnych oraz biorących pod uwagę, że się nie uda. I będzie tylko gorzej. Musisz się liczyć z tym, że zostaniesz odtrącona, wystawione zostaną najcięższe działa manipulacji. Narcyz sięgnie po metody poniżej pasa. Jak piszą autorzy znani z badania zjawiska, niestety z narcyzem nie da się wygrać…bo narcyz nie gra czysto.

To zdecydowanie jest droga dla tych, którzy mają już wystarczającą siłę, żeby poradzić sobie z oporem i próbami ośmieszenia.

Druga metoda to…olewanie. Mega dystans. Narcystyczny tata coś twierdzi? No i co. Niech sobie myśli, co tam pragnie. Mówi? Ok. Pogada, pogada, skończy. Naszą siłą jest obojętność i całkowite uodpornienie.

Chodzi o to, żeby tego nie brać do siebie. Brzydko tak? Nie można? Można. A nawet trzeba w końcu zadbać o siebie. I przestać się bać.

Narcystyczny tatuś chce nad nami sprawować kontrolę, on ustawicznie manipuluje i niestety nas krzywdzi…. Ale będzie w stanie to robić, tylko wtedy jeśli będziemy się bały. Jeśli porzucimy strach…wszystko zacznie się zmieniać.

Przyda się również terapia, żeby dostrzec pewne mechanizmy i mieć siłę się od nich zdystansować.

Klucz, żeby zrozumieć, że nie musisz być kopią swojego taty. Jednak miej świadomość, że wychowanie w rodzinie z narcystycznym piętnem zwiększa ryzyko, że również Ty przejmiesz narcystyczne wzorce zachowań. To niestety największe niebezpieczeństwo. Stąd tak ważna jest świadomość, aby nie wychować dzieci w podobny sposób, jak Ty zostałaś wychowana. Przecież wiesz,  z czym to się wiąże…

Bibliografia
“Rozbroić narcyza”, Wendy Behary

„Narcyz obok ciebie” – Joseph Burgo

Rola ojca w przyszłych losach córki

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj