Lubię być sama. Te chwilę, kiedy otacza mnie spokój i mam czas, żeby pomyśleć…
Coraz częściej nie potrzebuję nikogo innego do szczęścia, by odpocząć. Wystarczę ja. Prawdę mówiąc, uwielbiam być sama w domu, czy pójść sobie na spacer, poobserwować świat w pojedynkę.
Decydować, bez konieczności chodzenia na kompromisy. To nie tak, że musi być tak zawsze. Jednak zdecydowanie im mam więcej lat, tym bardziej lubię własne towarzystwo i idącą za tym wolność. Zresztą siebie też lubię bardziej…niż kiedyś.
![]()
Dlaczego? Bo lubisz siebie
Z wiekiem coraz lepiej się poznajesz. Masz na koncie też sporo doświadczeń. Dlatego umiesz docenić to, jaka jesteś. Sama sobie zaczynasz wystarczać.
Nie potrzebujesz już w każdym momencie interakcji społecznych. Po intensywnym weekendzie, wielu spotkaniach – z wielką radością pozostajesz sama. Lubisz po prostu sobie usiąść i pomyśleć.
To nie dlatego, że od razu stałaś się introwertykiem, jeśli całe życie byłaś ekstrawertykiem. Nie musisz być nawet wrażliwcem, chodzi o to, co dzieje się w Twojej duszy. A gra tam naprawdę wiele, dlatego lubisz…słuchać, co Ci podpowiada intuicja i co mówi mądrość życiowa.
Przebywanie samej ze sobą nie jest nudne, jest orzeźwiające i motywujące. Daje potrzebny, zwłaszcza dzisiaj, oddech i chwilę wytchnienia.
Dlaczego dziś tak trudno o wartościowe osoby?
Tak odpoczywasz
Ciągły hałas, bieg, pośpiech po wielu latach życia już nie są nam obojętne. Bywa, że przytłaczają coraz bardziej. Dlatego chwile ciszy i samotności są tak potrzebne i tak silnie regenerujące. To doskonały czas na refleksję.
Pozwalają na nowo odbudować poziom energii i zdobyć motywację do dalszych działań. Nic tak nie buduje jak te godziny, kiedy jesteś sama, dla siebie najważniejsza, nikt od Ciebie nic nie chce i nikt do Ciebie nic nie mówi. Cisza i spokój. Czas dla siebie. Kiedy to Ty decydujesz.
I jesteś wolna
Bycie samej ze sobą daje ogromną wolność. Pozwala zapomnieć o kompromisach, które wymusza na nas życie. I skupić się na tym, co ja czuję, czego ja potrzebuję i co dla mnie jest ważne. Bez żadnych rozpraszaczy. Bez myślenia o innych i ich potrzebach.
Nie musisz być zabawna, rozmawiać z innymi, wykazywać się zaangażowaniem, empatią. Twoja energia nie musi koncentrować się na innych. Możesz ją przenieść w 100% na siebie.
To czas, kiedy wszystko mogę, ale nic nie muszę.
Możesz w końcu się sobą zaopiekować i robić dokładnie to, czego w danym momencie pragniesz.
Na przykład, jeśli chcesz, możesz porobić “nic”. To nie będzie czas stracony. Wprost przeciwnie. Pozwoli naładować akumulatory, pomyśleć, spojrzeć na to, co się dzieje z boku. Postawić pytania i znaleźć odpowiedzi.
Spokój i bycie samą to nasze silne potrzeby rozwojowe. Pozwalają dojrzewać, zmieniać się…i mądrzeć.
FAQ: Im mam więcej lat, tym bardziej lubię własne towarzystwo
1. Dlaczego z wiekiem coraz bardziej lubimy własne towarzystwo?
Wraz z doświadczeniem rośnie świadomość siebie, swoich potrzeb i granic. Przestajemy gonić za aprobatą innych, a zaczynamy doceniać spokój, komfort i swój rytm dnia. Wiemy, co lubimy i nie boimy się właśnie tego wybierać. Kobieto, doceń siebie. Wiesz, jak wiele znaczysz?
2. Czy lubienie samotności oznacza, że staję się aspołeczna?
Nie. To raczej znak, że wybierasz jakość zamiast ilości. Spotkania są bardziej świadome, a relacje: głębsze, bo nie wynikają z presji, tylko z chęci. Już nie godzisz się na wszystko, niestety w dużym stopniu trudniej Cię zadowolić niż wcześniej. To jednak otwiera miejsca na nowe, lepsze relacje.
3. Czy to normalne, że po 40 czy 50 wolę spędzać czas sama niż w dużej grupie?
Tak, to zupełnie normalne i do tego bardzo częsty proces. Z wiekiem zmieniają się priorytety, a regeneracja emocjonalna często przychodzi właśnie w ciszy i własnym towarzystwie. Coraz mniej lubimy nieustający gwar, a coraz bardziej pragniemy ciszy i spokoju. Umiłowanie świętego spokoju przychodzi z wiekiem
4. Jakie są korzyści z polubienia własnego towarzystwa?
Jest ich sporo: większy spokój wewnętrzny, lepsza koncentracja, zdrowsze relacje, większa pewność siebie, mniej stresu i porównań z innymi, bardziej satysfakcjonujące życie.
5. Czy można nauczyć się lubić własne towarzystwo?
Tak, można nauczyć się lubić własne towarzystwo. To jednak proces, który zaczyna się od małych kroków: krótkich spacerów solo, czasu bez telefonu, świadomego odpoczynku. Z czasem staje się to naturalne i przyjemne i nie boisz się chwil samotności, czekasz na nie.
6. Dlaczego kobiety szczególnie często odkrywają to po 40 i 50 roku życia?
Bo to moment, w którym wiele z nich ma już za sobą etap „muszę wszystkim dogodzić”. Pojawia się przestrzeń na siebie, swoje potrzeby i własny komfort psychiczny. Kobiety dostrzegają i doceniają siebie.
7. Czy lubienie samotności wpływa na jakość życia?
Zdecydowanie tak właśnie się dzieje. Osoby, które dobrze czują się same ze sobą, mają zwykle stabilniejsze emocje, lepsze decyzje i większą odporność na presję społeczną. Podejmują lepsze decyzje i nie dają się tak mocno wciągnąć w presję grupy.
8. Czy to oznacza, że rezygnuję z relacji?
Nie. To oznacza, że wybierasz relacje, które Cię karmią, a nie te, które Cię męczą. To ogromna różnica. Dzięki temu, zwłaszcza gdy jesteś szczególnie wrażliwa, możesz zachować energię i lepiej żyć.
9. Jak mówić innym, że potrzebuję więcej czasu dla siebie?
Najprościej i szczerze: że to Twój sposób na regenerację. Gdy zrozumiesz, że masz do tego prawo, przestaniesz się tłumaczyć.
10. Czy lubienie własnego towarzystwa to oznaka dojrzałości?
W dużej mierze tak. To bardzo często sygnał, że znasz swoją wartość i nie potrzebujesz ciągłego potwierdzania jej z zewnątrz.
Ja również lubię być sama przemyśleć pewne rzeczy, zaplanować i po prostu rozkoszować się ciszą.
Święta prawda 🙂
Zazdroszczę, bo ja mam pełen dom, i nagle ich nie zmiotę, a odpoczywam też najlepiej we własnym domu SAMA. Cisza, tylko ja. Od czasu do czasu. Niewykonalne. Jeszcze odpoczywam w samochodzie SAMA przy muzyce, ale to krótkie dystanse są 😁
Rower basen motocykl samochód majsterkowanie programowanie. Wiele sposobów, by pozostać samemu z własnymi myślami, czasem tylko trzeba znaleźć czas i warunki.
Dokładnie,w spokoju poczytać książkę,pójść do lasu..
Uwielbiam spokój, ale w pełni szczęśliwa jestem spędzając czas ze swoimi dziećmi i pieskiem.. Wtedy jestem spełniona.. Pozdrawiam
Ja tez… i uciekam od zgiełku
Mam tak samo
A już myślałam że dziwaczeje na stare lata 🙈😄
Mam tak samo. Z każdym rokiem bardziej
Tez lubię towarzystwo samej siebie …
Chyba teraz bardziej niż kiedykolwiek …
Cisza , spokój, to dla mnie NAJWAŻNIEJSZA rzecz …
Moim zdaniem dzieje się tak dlatego że pomimo iż człowiek dwoi się i troi to i tak nikt nie jest zadowolony , ludzie którzy nas otaczają i często tez rodzina widzi w nas same wady, cokolwiek złego się dzieje to zawsze nasza wina….Kiedy nam się znudzi nadskakiwanie i uszczęśliwienie na siłę innych, w końcu zdajemy sobie sprawę z tego ze dobrze jest pobyć samym ze sobą……
Mam tak samo, lubie ludzi ale dluzej przebywajac w duzym gronie jestem zmęczona, moze dlatego, ze cale zycie cos i zero czasu dla siebie ciagle inni na 1 miejscu. Ale zmadrzalam bo wszyscy mysla o sobie, tylko ja mysle o mnie🤪🤪
Mam to samo
O tak ,z tym się zgodzę w zupełności. Skoro jestem sama w codziennej harówce to dlaczego nie mam sama odpoczywać tak jak lubie a nie dostosowując się do otoczenia (czytaj spełniając zachcianki)
Sama prawda, mam tak samo
Artykuł w 100% o mnie
Mam tak samo. Kocham dzieci i bliskich. Ale lubię pobyć sama …
Każdy potrzebuje chwili dla siebie,mieć swoje pasje bądź po prostu zniknąć na chwilę. Ja ciszę i spokój znalazłam w książkach i fotografowaniu. Zabieram sprzęt foto biorę kijki do nordic i kiedy mogę znikam na 2h. Wracam z naładowanymi bateriami. Nie można być zawsze dla kogoś inaczej można zwariować.
Kurczę ja tez mam tak samo
Też tak mam uwielbiam ten czas kiedy jedna córka jest w szkole druga w przedszkolu mąż w pracy a ja mam czas dla siebie !!!! 😁
Też tak mam
Zdecydowanie tak jest ,też tak mam
Mam tak samo-uwielbiam chwile sama ze soba
Piękny czas kiedy można się na coś zdecydować lub z czegoś zrezygnować biorąc pod uwagę tylko własne zdanie. To nie egoizm, to dojrzałość w akceptacji siebie i zrozumieniu swoich potrzeb.
Najważniejsze to się dobrze czuć we własnym towarzystwie 🙂uśmiechać się do siebie każdego dnia 😊do wielu latach dostrzegamy różne wartości o których wcześniej nie było mowy 😉
Uwielbiam pobyć sama że sobą na ogrodzie z dobrą kawą , myślami marzeniami ( męża czasami na bezludną wyspę oddelegowała bym)
Myślałam, że jestem niedobrą żoną, matką i babcią, bo też tak mam.
Lepiej być bo szczęśliwa sama niż nie szczęśliwymi we dwoje
O tak, lubię swoje towarzystwo, spacery ze sobą i ciszę. Nie stronię od ludzi, ale coraz częściej doceniam możliwość pobycia samej ze sobą i z własnymi myślami, z książką. To właśnie przychodzi z wiekiem… 🙂
Świetnie napisane . Miałam wrażenie czytając że ktoś zna moje myśli 👌
Coś w tym jest. Cisza spokój i ja. I to właśnie lubię najbardziej.
Odchodzenie od ludzi i sytuacji, które zagrażały Twojemu spokojowi ducha, szacunkowi do siebie i Twoim wartościom moralnym, to nic innego jak dojrzałość.
Człowiek z wiekiem docenia co dla niego jest ważne i potrzebne ❤️
Tak, zgadza się z wiekiem docenienamy czas tylko dla siebie 👍 Bez ciągłej napinki, robienia czegoś bo trzeba, wypada i powinno się…
Otóż to 🙂
Doskonale to rozumiem..
Dokladnie..milosc do siebie..i cala reszta obok .
Myślę, że w życiu trzeba znaleźć złoty środek. Uwielbiam chwilę, kiedy jestem sama, ale też uwielbiam chwilę. Z Rodzina, najbliższymi. Ważne, by była równowaga 🙂
Ja tez ..ale okazji ku temu prawie zadnych niestety
Kurcze kiedyś uwielbiałam towarzystwo,a dziś sama siebie nie poznaje najlepiej czuje się w zaciszu domowym.
Ja tak samo ☺️ kiedyś nie wyobrażałam sobie tego, lubiłam towarzystwo. A teraz wręcz przeciwnie, uwielbiam być sama, i sama spędzać czas
Coś w tym jest, też tak mam. Kiedyś byłam ,,zwierzęciem stadnym”, teraz polubiłam spokój, samotność.
Absolutnie się z tym zgadzam. Lubię coraz bardziej swoją niezależność i bycie tylko ze sobą. Czasem dopuszczam do tej “spółki” męża, bo on umie zachować się “niewidzialnie” i “niesłyszalnie”. Mam jednak pełną swobodę działania albo nicnierobienia. Dlatego twierdzę, że nie chciałabym być młodsza. Okres, w którym jestem, bardzo mi się podoba. Mógłby się tylko zatrzymać na dłużej nieco.
Sama a samotna to dwie różne sprawy i dwa różne pojęcia. Nie mycie dwóch godzin w domu w samotności bo mąż właśnie zabrał dzieci do tygodni miesięcy lat w czterech ścianach
Zawsze lubilam samotne wędrówki , wakacje w gorach tam gdzie malo ludzi.