Moja mama zwykła mówić – na nic się nie nastawiaj. Jeśli ktoś Cię pozytywnie zaskoczy, będzie Ci miło. Jeśli jednak zdarzy się inaczej, będzie Ci łatwiej sobie z tym poradzić. Zbyt wysokie oczekiwania (a w praktyce jakiekolwiek oczekiwania) w stosunku do innych ludzi nie ułatwiają życia. Kiedyś, gdy słyszałam podobne słowa, to się buntowałam. Po latach jednak widzę w nich głębszy sens. Kryje się za nimi potrzeba chronienia mnie i siebie samej. Jeśli bowiem pozwolimy sobie na oczekiwania w stosunku do innych osób, najpewniej spotka nas rozczarowanie.
![]()
Czym właściwie jest rozczarowanie?
Nie każdy postąpi tak, jak sobie życzymy. Ba, nie każdy będzie żył zgodnie z zasadami ustalonymi w społeczeństwie. Istnieje mnóstwo ludzi bez klasy, gburów i chamów. Konfrontacja z każdą tego typu osobą będzie silnie rozczarowująca…chyba, że uzbroimy się w pancerz. Ustalimy, że bierzemy życie takie jakie jest, bez jakichkolwiek oczekiwań. I jeśli coś pójdzie nie tak, będziemy mieć siłę, by sobie z tym poradzić, wpisując daną sytuację w rubrykę strat. Trudne? Na pewno! Koszmarnie trudne! Czy ułatwia życie? Z pewnością chroni przed rozczarowaniem.
Błogosławieni, którzy nie oczekują niczego, albowiem nigdy się nie rozczarują.A. Pope
Czasem kluczem do szczęścia jest oczekiwać mniej od losu. Dzięki temu unikniesz rozczarowań. J. Picoult
Kto niczego się nie spodziewa, nie doznaje rozczarowań. E. M. Remarque
Skąd bierze się rozczarowanie?
Rozczarowanie to uczucie, które pojawia się, kiedy nasza wiara lub nadzieja zostaje niemile skonfrontowana z rzeczywistością. Możemy być rozczarowane pogodą, swoimi osiągnięciami (ich brakiem lub niewystarczającą ich wartością), ale chyba najboleśniejsze są rozczarowania ludźmi. I to nie byle jakimi, ale tymi najbliższymi. Bo to od nich oczekujemy najwięcej…
Często zakładamy, że ktoś „powinien” zachować się w określony sposób, bo my byśmy tak zrobili. Kiedy okazuje się inaczej, pojawia się poczucie zawodu. Rozczarowanie bliską osobą jest bardzo częste. Co ciekawe, im ktoś jest dla nas ważniejszy, tym może być częstsze.
Rozczarowanie nie jest jednak u podstaw złe, bywa ważną informacją zwrotną, sygnałem: „to było dla mnie ważne”. Jeśli ktoś nie odpowiada na naszą potrzebę bliskości, uznania, bezpieczeństwa, czujemy ból. Jeśli ktoś nie reaguje na nasze rozczarowanie, czujemy odrzucenie czy nawet odtrącenie.
Może więc rozczarowanie nie jest końcem, lecz początkiem prawdziwego zrozumienia siebie?
Rozczarowanie życiem – kop od życia, który jest szansą na lepsze jutro?
![]()
Dlaczego najbardziej bolą rozczarowania od bliskich?
Do obcych możemy mieć stosunek obojętny. Wiemy, że nie muszą nas lubić, nie muszą życzyć nam dobrze, nie zakładamy, że w razie potrzeby nam pomogą czy wesprą dobrym słowem.
Z najbliższymi osobami jest inaczej. Oczekujemy od nich lojalności, zrozumienia i szczerości. Wierzymy, że będą uczciwi i zwyczajnie możemy liczyć na nich w trudnych sytuacjach. Gdy jednak sytuacja sprawi, że będziemy musiały naszą wiarę skonfrontować z rzeczywistością i okaże się, że wynik tej konfrontacji nie jest pozytywny, czeka nas rozczarowanie.
Jest to bardzo nieprzyjemne uczucie – mieszanina złości, smutku i bezsilności. Doprawiona poczuciem osamotnienia i nierozumienia. Bardzo podatna na krytyczną ocenę tego, co zaszło i surowe spojrzenie na drugą osobę, w stosunku do której same nieraz zachowywałyśmy się zgoła inaczej niż ona w stosunku do nas. A tu takie rozczarowanie. To boli, co jest jak najbardziej zrozumiałe.
Rozczarowanie sobą – cichy wróg
Równie silne do rozczarowania ludźmi jest rozczarowanie, którego doznajemy po osiągnięciu celu. Przykładów można by mnożyć. Na przykład budowa domu. Przez lata się do niej przymierzamy, składamy środki niezbędne do realizacji celu, zaciągamy kredyt, w końcu realizujemy krok po kroku inwestycję. Gdy w końcu wprowadzamy się do wymarzonego domu, odczuwamy pustkę. Zamiast wielkiej radości, poczucia spełnienia marzenia, jest rezygnacja i potworne zmęczenie oraz poczucie, że wszystkie starania, które prowadziły do osiągnięcia celu są dużo wyższe niż satysfakcja z jego osiągnięcia.
Możemy być rozczarowani zmianą pracy. Bo miało być tak pięknie, a wyszło jak zawsze. Miały być inne obowiązki, lepszy standard pracy, wyższy komfort, a w praktyce okazało się, że stanowisko niewiele się różni od poprzedniego i że trzeba zaczynać na nim wszystko od nowa.
“Nie, no to nie do wiary. Nie, to być nie może. Osiem lat podstawówki, cztery liceum. Potem pięć, bite, studiów, dyplom z wyróżnieniem, dwadzieścia lat praktyki, i oto mi płacą, jak by ktoś dał mi w mordę. Ja pier…, kuR…! O bracia poloniści, siostry polonistki, stu trzydzieścioro było nas na pierwszym roku. Myśleliśmy, że nogi Boga złapaliśmy, że oto nas przyjęto do szkoły poetów. Szkoła poetów, JeZus, ku…., ja pier…! Przez pięć lat stron tysiące, młodość w bibliotekach. A potem bida, bida i rozczarowanie! A potem beznadzieja i starość pariasa i wszechporażająca nas wszystkich pogarda, władzy od dyktatury, aż po demokrację, która nas, kałamarzy, ma za mniej niż zero.””Dzień świra”
Czasem rozczarowujemy się… sobą. Bo chcieliśmy być „lepsi”, szybsi, bardziej odporni. To efekt wewnętrznego krytyka, który ustawia poprzeczkę absurdalnie wysoko.
Co mówią psychologowie o rozczarowaniu?
Psychologowie podkreślają, że rozczarowanie jest naturalną reakcją emocjonalną na niespełnione oczekiwania: zarówno wobec innych, jak i wobec siebie.
Według badań Uniwersytetu SWPS, rozczarowanie często pojawia się, gdy nasze wyobrażenia o relacji lub sytuacji nie pokrywają się z rzeczywistością. To nie tylko smutek, ale też utrata poczucia kontroli i chwilowe załamanie obrazu świata, w którym czuliśmy się bezpiecznie. Nie da się bowiem żyć według scenariusza, a rozczarowanie w najlepszy możliwy sposób uczy nas pokory i konfrontuje nas z przekonaniem, że nie mamy na wszystko wpływu.
Współczesna psychologia zachęca, by nie tłumić rozczarowania, lecz przeżyć je świadomie. nazwać emocje, zrozumieć ich źródło i potraktować jako sygnał do zmiany. To właśnie w tym momencie zaczyna się proces dojrzewania emocjonalnego.
Kiedy pojawia się rozczarowanie, konkretne przykłady
- gdy on nie dzwoni, choć randka była obiecująca,
- awans dostaje ktoś inny,
- rozmowa nie przebiega tak dobrze, jak mogłaby,
- nie możesz kupić biletów na upragniony koncert,
- marzenia Twoje lub bliskiej osoby nie spełniają się,
- gdy oczekujesz wsparcia, a ktoś mówi, że przesadzasz,
- ktoś obiecuje, że nigdy już tego nie zrobi, a później schemat się powtarza,
- pada “możesz na mnie liczyć”, a są to tylko puste słowa,
- myślisz, że to prawdziwa przyjaźń, jesteście jak siostry, a ona znika, gdy jest potrzebna,
- obiecujesz sobie, że tym razem będzie inaczej, a tymczasem wracasz do starych schematów,
- plan, który wydawał się świetny nagle traci sens…
Jak radzić sobie z rozczarowaniem?
Problem z rozczarowaniem jest taki, że nie da się go uniknąć. Tak, jak popełniania błędów. Dopóki żyjesz, to będziesz rozczarowana. Przykre?
Niestety prawdziwe.
Miłość wymusza oddanie się drugiej osobie. Nie da się kochać, nie podnosząc przyłbicy i nie stając się bezbronną. A to niestety niesie ryzyko, że druga osoba Cię skrzywdzi.
Przyjaźń również nie jest wolna od rozczarowania. Tylko w pięknych książkach i słodkich filmach przyjaźń to przykład cnót wszelakich. W życiu niestety często przegrywa walkę z osobistymi korzyściami. Dopóki się opłaca, jest koleżeństwo, a kiedy przestaje się opłacać, relacja się rozpada. Powiesz, to nie była przyjaźń. Masz rację. Problem w tym, że można to stwierdzić po fakcie…czyli następne rozczarowanie.
Czy zatem jest sposób na rozczarowania?
Na rozczarowanie możemy zareagować w rozmaity sposób. Możemy sięgnąć po mało pochlebne, bo niczego nierozwiązujące metody takie, jak fochy, złość na osobę, która nas rozczarowała i na samą siebie, chęć zemsty, obwinianie siebie.
Większość osób ma skłonność do zachowań pasywnych, polegających na staniu się przesadnie krytyczną w stosunku do siebie, obwiniania się za zachowanie danej osoby. Można też zachować się agresywnie, pielęgnując złość do danej osoby i planując na niej zemstę.
Można też zachować się asertywnie. Polega to na wyrażeniu swoich emocji, jednak bez żalu do siebie i nadmiernej złości w stosunku do innych. Asertywna reakcja na rozczarowanie pozwala właściwie ocenić swój realny wkład w daną sytuację i przemyśleć, jakie wyciągnąć z niej wnioski na przyszłość, by ruszyć dalej.
Dodatkowo wyrobienie w sobie postawy akceptacji dla odmienności chroni przed bolesnymi rozczarowaniami. Idealiści przeżywają rozczarowania najbardziej. Trzeba zrozumieć, że czasami odpowiedzią na dobro jest zło a bezinteresowna pomoc to rzadkość. Im szybciej sobie uświadomimy, że świat nie zawsze jest sprawiedliwy, tym upadki będą mniej boleć.
„Oczekuj, że dzieci nabrudzą. Oczekuj, że twój partner lub partnerka nie będą idealni. Oczekuj, że twój przyjaciel nie dotrze czasami na czas. Oczekuj, że rzeczy nie pójdą całkiem zgodnie z planem. Oczekuj, że ludzie czasami mogą się niewłaściwie zachować. Oczekuj, że współpracownicy czasem mogą nie okazać ci wsparcia. Oczekuj, że domownicy czasami po sobie nie pozmywają lub nie pozbierają swoich ubrań. Oczekuj, że szkło się zbije” Z. Habits
Jak chronić się przed kolejnym rozczarowaniem?
Czy to oznacza, że w akcie obronny przed rozczarowaniami, same mamy rozczarowywać innych? W myśl zasady – nie daj się oszukać, zdradź pierwsza sama?
Absolutnie nie.
Wolność zaczyna się w momencie, kiedy zrozumiemy, że nie musimy odpłacać innym za złe zachowanie. Nawet nie ze względu na osoby trzecie, tylko na siebie. Zemsta nigdy nie jest słodka, zamiast pomagać, sprawia, że czujemy się jeszcze gorzej same ze sobą.
Warto być uczciwą dla siebie samej. To, co inni zrobią z naszą dobrą wolą, niestety nie zależy od nas, i niepewność z tym związana wpisana jest w życie. Tak jak rozczarowania, z których warto wyciągać mądre lekcje, by stawać się coraz silniejszymi kobietami oraz wiedzieć, czego po kim można się spodziewać.
Jeśli ten tekst z Tobą rezonuje, przeczytaj też: Jak ego niszczy bliskość i Jak pracować nad własnym ego.
Bardzo ciekawy post. Rozczarowanie – niby każdy je zna,jednak trudno je sformułować .
świetny post kochanie, pozdrawiam cieplutko :*
Dziękuję 🙂 :*
Z tym rozczarowaniem po osiągnięciu celu ja się osobiście nie zgadzam. Ale pewnie wszystko zależy od nastawienia. Bo w życiu przecież nie o sam cel chodzi, ale właśnie o tę drogę…
Musimy się nauczyć brać różne rzeczy na klatę, czasami bywa to ciężkie. Inaczej, kiedy rozczarujemy siebie sami a zupełnie inaczej, kiedy spotka nas to ze strony bliskiej osoby. Ahh, ciężki i bardzo indywidualny temat. Jedno jest pewna, trzeba wypracować sobie jakiś schemat, spiąć poślady i się nie poddawać 🙂
Tak, każda technika jest dobra, oby skuteczna 🙂
Oj ja miałam kiedyś z tym duży problem. Czekałam aż ktoś się domyśli pewnych rzeczy. A kończyło się zawsze taka samo. Teraz głośno mówię czego oczekuje. I nie złoszczę się jak nie stanie się to czego oczekuje. Daje drugiej osobie możliwość odmowy.
To jest chyba ten moment, kiedy stajemy się po prostu dojrzalsze…:)
Z rozczarowaniem chyba prędzej czy później spotyka się większość z nas, grunt to, żeby to rozczarowanie nas nie złamało…
Rozczarowania otwierają nam oczy, ale zamykają serca.
Prawda. Im mniej oczekiwań tym mniej rozczarowań.
Smutna refleksja…
Choć zawiera nieco prawdy…
Najwiecej oczekujmy od siebie.Pominiemy rozczarowania
Zrozumiałam to po 40
Lepiej sie milo zaskoczyc niz niemilo rozczarowac
Smutne to, że młodą osobę mama przygotowuje tak do życia. Mnie pokazywano to inaczej i bardzo za to dziękuję, bo jestem odważna, otwarta, pozytywna, i… właśnie odporna na porażki.
Jak to pięknie powiedziała Olga Bołądź w sztuce na której miałam przyjemność być , pt “To tylko sex” – “im mniejsze oczekiwania tym większa satysfakcja ” 😉 i nie tylko o tą sferę życia tu chodzi 😁
Niestety w ostatnim czasie los okrutnie mnie rozczarował. Zostawił mnie partner. W obcym kraju, bez języka, mieszkania, pieniędzy, dobrej pracy. Dodatkowo w ciąży. Zasugerował mi aborcję i powrót do Polski. Nikt, absolutnie nikt mnie nigdy tak nie skrzywdził. I owszem, czuję chęć zemsty a każde jego potknięcie da mi uśmiech na twarzy. Każdego dnia walczę o pozytywne emocje ale ten człowiek mnie po prostu zabił. Jak się kogoś kocha to daje się z siebie wszystko. Ja dałam i straciłam. Ufalam mu bezgranicznie. Z zawiazanymi oczami poszłam z nim na skraj przepaści. A on mnie z niej zepchnął. Jak sobie radzić z takim rozczarowaniem?
Życie wystarczająco kopie po dupie, żeby jeszcze trwać w rozczarowaniu. Lepiej wszystko wziąć z tłuszczem w tle czyli: olej to. Tak jest łatwiej. Wiecie, że dzięki tej stronie zmienił się mój tok myślenia? Dzięki, że jesteście. Pomagacie nie wiedząc o tym
[…] sympatię. I mamy klasykę nad klasykami. To, co było piękne staje się gorzkie. Pojawia się rozczarowanie i prawdziwy wk…a mężczyzna jak to on. Lubi działać. Nie zamierza patrzeć i nic nie […]
[…] I to właśnie z powodu niesatysfakcjonujących związków na łożu śmierci jesteśmy najbardziej rozczarowanie. Żałujemy niewykorzystanych szans, braku odwagi, gotowości wyjścia do innych, czy braku czasu […]
[…] się za bardzo, szanse na zgodę dramatycznie spadają. Prędzej czy później pojawią się rozczarowanie, pretensje i obwinianie siebie nawzajem. Bo to nie tak miało wyglądać. Ciągle trzeba sobie […]
[…] z randkowaniem po 40 to brak złudzeń i często ogromne życiowe rozczarowanie. Brak naiwności też nie ułatwia sprawy. Pozwala szybko się zreflektować i odkryć prawdziwe […]
Nie zgodzę się, że aby uchronić się przed rozczarowaniem, najlepiej nie mieć oczekiwań. Oczekiwania są dobre i motywujące. A rozczarowania? No cóż, są nieodłącznym elementem życia, podejmowanych decyzji i interakcji z innymi ludźmi. Po prostu, wzruszyć ramionami, otrzeć łzę i iść dalej🙂
Rozczarowania są nierozłącznym elementem naszego życia.Sprawiają że czujemy się źle czujemy się oszukani.Szczególnie gdy okazuje się że rozczarowała i zraniła nas kochająca osoba.Wiadomo że ideałów nie ma są tylko ich podróby ,które wcześniej czy później nas zawiodą,i rozczarują.Ale z takiej sytuacji trzeba wyciągać wnioski i zarazem uczyć się na błędach,bo wtedy rozczarowania mogą tak bardzo nas nie ranić.