Mysz nie może gonić kota, a pułapka gonić za myszą. Przynajmniej w teorii. W praktyce okazuje się, że bywa po prostu różnie. Odwieczne prawa natury coraz częściej przechodzą do lamusa. Na wybiegach największych projektantów mody mężczyźni są coraz mniej męscy, a kobiety coraz mniej kobiece. Panowie coraz częściej mówią, że niech kobiety zabiegają o nich. A panie albo rzeczywiście podbijają albo dają sobie ze wszystkim święty spokój. Coś, co funkcjonowało przez lata, dzisiaj staje na głowie. Mężczyznom nie chce się starać, a kobiety podają się na tacy, a później płaczą, że nie ma wartościowych mężczyzn. To wcale nie jest uproszczenie. Dlatego mamy problem.
![]()
Zaczyna się szybko. Chłopakom się nie chce starać
Zaczyna się już w ostatnich klasach podstawówki i w szkołach średnich.
Dziewczęta, które nierzadko wyglądają jak pełnoletnie, choć mają piętnaście lat i chłopcy, którzy wyglądają na młodszych niż kiedykolwiek w historii. Zobacz: Mamo, dlaczego te wszystkie dziewczyny biegają za chłopakami?
Dyskoteki, na których chłopak już nie tańczy z dziewczyną jak kiedyś. Nie ma progresu na zasadzie najpierw ręce wyprostowane na ramionach i odległość kilkudziesięciocentymetrowa, by rok po roku “tańce przytulańce” były coraz bardziej przytulane i bliskie.
Dzisiaj na dyskotekach chłopcy skaczą w kółku z chłopakami, dziewczyny chodzą do toalety pudrować nosek. Czasami chwycą się za dłonie, przy belgijce, jednak stojąc nadal…w sporej odległości od siebie. O ile w ogóle młode osoby chcą tańczyć ze zmianami par, bo nierzadko chłopcy stawiają się w parze z chłopcami, a dziewczynki z dziewczynkami.
Z roku na rok nie jest lepiej.
W szkołach średnich chłopcy żartują, siadając innym chłopcom na kolanach. Gdy jakaś dziewczyna się któremuś podoba, to włączają tryb nonszalant, polegający na olewaniu jej, żeby przypadkiem nie zdradzić się, że coś się poczuło. Później zazwyczaj jest jeszcze gorzej. Studia, które kiedyś były znane z dobrego życia i przyjaźni, dzisiaj coraz częściej są nudne. Zamiast imprez jest samotne siedzenie w domach, człowiek boi się do drugiej osoby odezwać. Nie ma ani czasu, ani ochoty na integrację.
Dziewczyny, mimo tego, że czasy się zmieniają, jak dawniej marzą o miłości. Jedne biorą sprawy w swoje ręce i próbują przekonać chłopaków, że bycie razem jest fajne. Inne czekają, aż ktoś zacznie zabiegać, bo nie chcą się narzucać. Chłopcy coraz częściej jednak są bierni. Efekt?
Najwyższe historycznie poczucie samotności wśród młodych ludzi. Nigdy nie było tak źle, jak dzisiaj, a eksperci łapią się za głowy i wróżą totalnie niepokojącą przyszłość.
Mężczyznom nie chce się starać?
Panowie odpuścili. Oczywiście nie wszyscy, ale znaczna ich część.
Nie chce się im starać.
Skoro nie muszą, to po co to robić?
Mają przecież wianuszek zawsze chętnych kobiet wkoło. Te podające się na złotej tacy i proszące, żeby je tylko wziąć, to wcale nie rzadkość. Wprost przeciwnie, obecnie smutna norma.
Zobacz: 5 powodów, dla których kobieta nie powinna uganiać się za facetem: psychologia wyjaśnia jasno
Nadmuchane piersi, usta, wielkie oczy, rzęsy niczym wachlarze, opalona skóra, opięte getry, wielkie dekolty…
I panowie, którzy mają na to wylane…
Rozkapryszeni z rozdmuchanym ego uważają, że coraz mniej muszą, a coraz więcej im wolno. Zatem korzystają z okazji, wybierają, przebierają, bawią się. Manosfera podpowiada im, żeby jak najbardziej korzystać z okazji i traktować kobiety przedmiotowo.
Do czego to jednak prowadzi?
Męska bierność i desperacja kobiet oczywiście prowadzi do wielu płytkich, powierzchownych relacji, które nie dają szczęścia, ale tylko chwilową uciechę. Nie ma tu głębi, jest poczucie pustki i rozczarowania życiem.
Co będzie dalej?
Niestety nie wygląda to dobrze.
Cieszą się algorytmy, bo ludzie są sami i potrzebują pieniędzy, żeby sobie to wynagrodzić. Coraz więcej pracują i coraz więcej kupują. Każdy zamówi sobie lodówkę, telewizor, zapłaci za mieszkanie, auto, pralkę. Kiedyś wystarczyło sprzęty dzielić, dzisiaj gospodarstwa się mnożą, choć są coraz mniejsze, zyski koncernów rosną, rachunków się nie dzieli, ale płaci się je samodzielnie. Jesteśmy silni, niezależni i coraz częściej mniej szczęśliwi.
Bo gdyby tak odpowiedzieć sobie szczerze na pytanie: czy chciałabyś kogoś wartościowego, dobrego obok, osobę, przed którą nie trzeba udawać, z którą po prostu dobrze się żyje, to chyba większość odpowiedziałaby: “tak”? Prawda?
Tylko to “tak” jest dzisiaj coraz częściej niemożliwe, skoro przez lata mówimy sobie i światu “nie”.
“Tak” dla kogoś nie przechodzi nam przez gardło. Poza tym, komu je powiedzieć, skoro nikogo odpowiedniego nie ma?